Minecraft trafił w Chinach w sam środek lokalnej afery. Od 20 października 2026 roku najpopularniejsze nieoficjalne launchery gry - PCL, PCL2, PCL Community Edition, HMCL i FCL - przestały udostępniać funkcję pobierania klienta. Dla milionów chińskich graczy, którzy od lat korzystają właśnie z tych programów zamiast oficjalnej platformy NetEase, oznacza to utrudniony dostęp do nowych instalacji gry i paczek modów.

Skarga na 2700 juanów, która sparaliżowała launchery

Sprawa zaczęła się od pojedynczej interwencji rodzica. Jak opisuje społeczność na forum NodeLoc, dziecko wydało 2700 juanów (ok. 375 dolarów) na prywatnym serwerze działającym na Java Edition. Gdy rodzic próbował odzyskać pieniądze i nie znalazł sposobu na zgłoszenie reklamacji bezpośrednio u operatora serwera, złożył skargi równolegle na sam prywatny serwer, na NetEase - wyłącznego dystrybutora Minecrafta w Chinach - oraz na launcher PCL2, z którego dziecko korzystało do uruchamiania gry.

Dokładny przebieg zgłoszeń i to, które instytucje faktycznie zareagowały, nie zostały potwierdzone publicznie przez żadną ze stron. Część użytkowników chińskich forów kwestionuje, czy skarga jednego rodzica rzeczywiście mogła wywołać reakcję na taką skalę, inni jednak potwierdzają, że sama blokada funkcji pobierania jest faktem, który odczuli na własnej skórze.

Jak PCL zablokował pobieranie krok po kroku

Oficjalna wersja PCL w aktualizacji oznaczonej 2.99.0.0 zastąpiła interfejs pobierania komunikatem zatytułowanym po chińsku „悲报” (Zła wiadomość), z treścią w wolnym tłumaczeniu: „Aby zachować zgodność z odpowiednimi przepisami prawa, PCL nie udostępnia już funkcji pobierania MC”. Zmiana została wpisana na poziomie kompilacji jako stała RestrictMcDownload, co oznacza, że nie da się jej po prostu wyłączyć kolejną aktualizacją - według dokumentacji zebranej w repozytorium pcl-mc-download-report na GitHubie.

Analogiczną blokadę wprowadziła też nieoficjalna, tworzona przez społeczność wersja PCL Community Edition. W pull reguest #3673, scalonym 20 października o 18:24 UTC, zmieniono 14 plików i dodano 436 linii kodu wprowadzających geolokalizację: launcher sprawdza strefę czasową, lokalizację systemową i region Windows, a każdy status określony jako „nieznany” jest traktowany jako podlegający restrykcji. To ostrożne podejście, które w praktyce może blokować pobieranie także części użytkowników spoza Chin, jeśli ich system nie zgłasza jednoznacznej lokalizacji.

Skala projektu pokazuje, jak duża część chińskiej społeczności korzysta z tych narzędzi: według tego samego raportu PCL ma na GitHubie około 8000 gwiazdek, a PCL-CE około 4600 - to launchery używane przez setki tysięcy, jeśli nie miliony graczy.

NetEase, Mojang i ogromny rynek chiński

Warto przypomnieć, skąd w Chinach biorą się w ogóle nieoficjalne launchery. Microsoft, Mojang i NetEase ogłosiły w maju 2016 roku, że chińskie prawa operacyjne do Bedrock Edition przejmuje NetEase, a jesienią tego samego roku porozumienie rozszerzono na Java Edition. Od tego czasu NetEase prowadzi lokalną, osobną wersję gry znaną jako China Edition, dystrybuowaną przez własną platformę mc.163.com.

Skala tej wersji jest ogromna: według danych cytowanych przez Minecraft Wiki, w styczniu 2018 roku China Edition miała ponad 60 milionów użytkowników, w maju 2022 roku przekroczyła 500 milionów zarejestrowanych kont, a w kwietniu 2025 roku liczba ta wynosiła już ponad 800 milionów. Dla porównania, globalna wersja Minecrafta dystrybuowana przez Mojang w Chinach nie jest oficjalnie dostępna, co od lat napędza popyt na nieoficjalne launchery umożliwiające instalację międzynarodowej wersji gry, w tym właśnie PCL czy HMCL.

Legalność prywatnych serwerów znowu pod lupą

Sprawa z Chin nie jest odosobnionym przypadkiem, w którym status prywatnych serwerów Minecrafta budzi kontrowersje. W lipcu 2026 roku podczas przesłuchania senackiej komisji w Kalifornii, dotyczącego ustawy Protect Our Games Act powiązanej z inicjatywą Stop Killing Games, przedstawicielka Entertainment Software Association nazwała prywatne serwery w Minecrafcie i klasycznym Call of Duty „nielegalnymi”, mówiąc dosłownie, że organizacja „uważa to za piractwo” i że „złożyła w tej sprawie dwa pozwy” - jak relacjonował PC Gamer. Wypowiedź wywołała wtedy falę krytyki, bo zasady korzystania z gry od lat wprost dopuszczają prowadzenie własnych serwerów społecznościowych.

Chińska sytuacja dotyczy innego problemu - nie tyle legalności serwerów jako takich, ile ochrony nieletnich przed wydatkami w grach oraz lokalnych przepisów o ochronie konsumenta, które w Chinach są wyjątkowo rygorystyczne. Oficjalne komunikaty launcherów mówią jedynie ogólnie o „zgodności z przepisami prawa”, bez wskazania konkretnej podstawy prawnej, co samo w sobie podsyca spekulacje w chińskiej społeczności.

Co to oznacza dla graczy

Na szczęście dla osób, które już mają zainstalowaną grę, blokada nie wpływa na samo uruchamianie Minecrafta - ograniczone zostały wyłącznie funkcje pobierania, instalacji, zarządzania paczkami modów oraz instalatorów loaderów typu Forge czy Fabric. Nowi użytkownicy oraz osoby chcące zainstalować dodatkowe mody muszą teraz szukać alternatywnych źródeł, co według doniesień z chińskich forów znacząco utrudnia wejście do gry mniej technicznym graczom.

W odpowiedzi na sytuację część społeczności zaczęła archiwizować starsze, nieograniczone wersje launcherów - przykładem jest repozytorium mc-launcher-legacy na GitHubie, a projekt OpenLaunchOrg prowadzi udokumentowaną, źródłową chronologię całej sprawy. Dotychczas ani NetEase, ani Mojang nie wydały żadnego publicznego oświadczenia wyjaśniającego, czy i w jakim stopniu stoją za decyzją twórców launcherów. Gracze, którzy chcą grać w międzynarodową wersję gry bez pośrednictwa chińskich launcherów, mogą zawsze skorzystać z oficjalnego pobierania przez Minecraft Java Edition - o ile mają do niego dostęp poza chińskim internetem.

Źródła