Firma Vals AI, która publikuje niezależne testy modeli sztucznej inteligencji, opisała 15 września na platformie X 141-godzinny test, w którym w Minecrafta grał model GPT-6 Astra od OpenAI. Według Vals AI model zaszedł w grze dalej niż jakikolwiek wcześniejszy system AI, ale jego postępy przekreślił jeden wybuch creepera. Potem przez kilka godzin zajmował się głównie uprawą ziemniaków, co serwis Tom's Hardware opisał 16 września jako typowo ludzki spadek motywacji.

Rekordowy postęp przed katastrofą

Z wpisu Vals AI wynika, że model zbudował półautomatyczną farmę płomyków (Blaze) i dzięki niej zebrał sześć płomiennych różdżek (Blaze Rod). Płomyki to wrogie moby z fortec Netheru (Nether Fortress), które pojawiają się też przy przyzywaczach potworów (Monster Spawner). To jedyne źródło płomiennych różdżek. Potem model odnalazł w Netherze spaczony las (Warped Forest), zabił tam co najmniej sześć endermanów i zdobył trzy enderperły (Ender Pearl). We wpisie pojawia się też wzmianka o tysiącach osób oglądających test.

To surowce potrzebne do finału gry. Z płomiennej różdżki powstaje płomienny proszek (Blaze Powder), a z niego i enderperły wytwarza się oko Endera (Eye of Ender). Rzucone w Nadziemiu (Overworld) oko wskazuje kierunek najbliższej twierdzy (Stronghold), w której znajduje się portal do Endu (End Portal), a za nim czeka Smok Endu (Ender Dragon). Trzy enderperły to jednak dopiero początek, bo do aktywacji portalu potrzeba łącznie 12 oczu, a każda z 12 ram ma przy generowaniu tylko 10% szans na to, że oko już w niej tkwi. Do tego rzucone oko pęka w 20% przypadków, a w pozostałych spada na ziemię i można je podnieść.

Tom's Hardware przypomina, że GPT-6 Astra to najnowszy czołowy model OpenAI, który sprawnie obsługuje komputer i przeglądarkę: porusza się po interfejsie, klika i pisze podobnie jak człowiek. W poprzednim tygodniu ten sam model samodzielnie przeszedł grę Portal w 24 godziny, a zużyte tokeny kosztowały 571 dolarów.

Creeper, skrzynia i łóżko

Punkt zwrotny nadszedł, gdy model złożył w jednej skrzyni wszystkie cenne przedmioty zebrane na końcowy etap gry. Potem pojawił się creeper, a jego wybuch zniszczył zarówno skrzynię, jak i łóżko modelu. Przedmioty przepadły, a razem z łóżkiem zniknął ustawiony punkt odrodzenia. Łóżko wyznacza ten punkt tylko wtedy, gdy stoi na swoim miejscu i nic go nie blokuje, a bez niego postać po śmierci wraca do punktu odradzania świata. Tom's Hardware zauważa, że w praktyce cofnęło to postępy do zera, i nazywa taką sytuację najgorszym, co może się przydarzyć w Minecrafcie. Vals AI pisze o „the most expensive creeper explosion”, czyli najdroższym wybuchu creepera. Dopiero później, akurat w deszczowy dzień, model odkrył, że stracił wszystko, i według Vals AI od tej chwili sprawy toczyły się już tylko gorzej.

Jak relacjonuje Vals AI, model wyglądał potem na pokonanego (w oryginale „appeared defeated”) i przez kolejne kilka godzin robił właściwie tylko jedno, czyli uprawiał ziemniaki. Doszło do tego, że osoby oglądające transmisję na Twitchu zaczęły ponaglać model, żeby przyspieszył. Tom's Hardware odnotowuje, że w sieci zrobiło się o teście głośno właśnie z powodu tego epizodu, a nie rekordowego wyniku.

Co zdradziły logi modelu

Sporo mówią też zapiski, w których model komentował własne działania. Według Tom's Hardware model, podobnie jak wiele osób grających w Minecrafta, zaczął obsesyjnie wypatrywać creeperów. W jednym z wpisów odnotował, że wysoki zielony obiekt przed nim okazał się trzciną cukrową (Sugar Cane), a nie creeperem:

„GREEN tall thing ahead was SUGARCANE, NOT creeper!”

Model ganił się też za upuszczanie przedmiotów, a w innym miejscu przestrzegał sam siebie przed marnowaniem kolejnej nocy na „chasing dark pink pixels”. Jak wyjaśnia Tom's Hardware, chodziło o pogoń za świniami.

Minecraft jako poligon dla AI

Minecraft od lat służy badaczom sztucznej inteligencji jako środowisko testowe. Gra ma otwarty świat i długi łańcuch wytwarzania przedmiotów, a do tego nie narzuca kolejnych kroków, więc model musi sam zaplanować, co i w jakiej kolejności zdobyć. Test Vals AI wyróżniał się skalą, bo trwał 141 godzin, a jego przebieg można było oglądać na żywo.

Ten przypadek pokazuje też słabe strony obecnych modeli. Model sprawnie planował zdobywanie surowców, ale jedna nieprzewidziana strata wystarczyła, by na kilka godzin stracił cel z oczu. Ochrona bazy i cennych przedmiotów przed creeperami oraz innymi mobami to zresztą jedna z pierwszych lekcji trybu przetrwania (Survival).

Źródła