Premier Donald Tusk podczas kryzysowej odprawy służb po serii ataków w polskich szkołach wymienił Minecraft jako przykład gry, w której „coraz bardziej widoczna” staje się przemoc. Wypowiedź z 11 października 2026 roku wywołała w Polsce burzę wśród graczy, twórców internetowych i polityków, bo gra kojarzona od lat głównie z budowaniem i eksploracją bloków świata rzadko trafia na listy tytułów obwinianych o agresję.

Punkt wyjścia: atak nożownika i narada kryzysowa

Premier zwołał naradę z udziałem ministrów edukacji, cyfryzacji, zdrowia i MSWiA oraz przedstawicieli służb po ataku w Leszczydole-Nowinach, gdzie 15-letni napastnik zranił nożem trzy osoby, w tym śmiertelnie 37-letniego pracownika placówki. Komendant Główny Policji przedstawił na tym samym spotkaniu przypadek innego nastolatka, który planował atak na szkołę i w tym celu odtworzył jej układ w grze Roblox, wykorzystując własną postać do symulowania zamachu na uczniów.

To właśnie w tym kontekście Tusk mówił o groźnym zjawisku „mody na przemoc” wśród młodzieży, obejmującym internetowe wyzwania, freak fighty i gaming. Jak podaje Benchmark.pl, premier mówił o „rozmaitego typu challenge, gamingu, niezwykłej aktywności różnych mediów nie tylko w internecie, jeśli chodzi o promowanie nagiej przemocy, freak fightów”.

„Co drugi gra” - słowa premiera o Minecrafcie

Na kolejnym etapie odprawy premier przeszedł do konkretów, wskazując Minecraft jako przykład tytułu, w którym agresja przenika nawet do pozornie niewinnej rozgrywki. Jak cytuje Dorzeczy.pl, Tusk stwierdził: „W takiego Minecrafta gra co drugi, nie tylko dziecko, ale i dorosły. Jest pełno gier popularnych, gdzie przemoc pojawia się w sposób coraz bardziej widoczny”.

Problem w tym, że Minecraft ma rekomendowany wiek PEGI 7 i amerykański rating ESRB Everyone 10+, czyli należy do grona tytułów uznawanych za najbardziej rodzinne na rynku. Gra nie zawiera scen przemocy porównywalnych z shooterami czy symulatorami walki, a jej podstawowym mechanizmem jest budowanie, rzemiosło i przetrwanie w otwartym świecie, co dla wielu komentujących uczyniło porównanie premiera szczególnie niezrozumiałym.

Stanowski, Mentzen i fala memów

Wypowiedź natychmiast rozeszła się w mediach społecznościowych. Szef Kanału Zero Krzysztof Stanowski skomentował ją sarkastycznie: „Minecraft na cenzurowanym. Byle tylko Fifę zostawili”. Lider Konfederacji Sławomir Mentzen dołączył się z ironią, deklarując, że czeka na moment, w którym rządzącym „pokażą temu dziadkowi GTA”.

Głos w dyskusji zabrał też fotograf Jakub Szymczuk, związany z Kanałem Zero, który ocenił, że premier „robi poważny błąd, który spowoduje, że bardzo ważna dyskusja skończy się ośmieszeniem”. Jego argument: problemem nie są same gry, lecz społeczności i komunikatory takie jak Discord, w których dochodzi do radykalizacji młodych ludzi. Na platformie X krążyły komentarze w stylu „jaki wstyd”, a wielu graczy przypominało, że na serwerach Minecrafta większość czasu spędza się na wspólnym budowaniu, nie na walce.

Lista „niebezpiecznych gier” dobija branżę

Sprawę podgrzała infografika krążąca po naradzie, zatytułowana jako ostrzeżenie przed „wychowaniem zamachowca”. Jak opisuje PPE.pl, na liście obok oczywistych tytułów dla dorosłych, takich jak GTA, Red Dead Redemption, Battlefield czy Postal, znalazły się też Minecraft, Roblox oraz Euro Truck Simulator 2. Internauci szybko zwrócili uwagę na absurd umieszczenia symulatora ciężarówki w jednym rzędzie z grami o otwartej przemocy, pisząc, że „w symulatorze ciężarówki trudno doszukać się choćby śladu agresji”.

Artykuł PPE.pl podsumowuje sytuację jako dowód na przepaść między częścią polityków niechętnych wobec gier wideo a realną społecznością graczy, dla których Minecraft - dostępny legalnie choćby przez Minecraft Java Edition - jest przede wszystkim narzędziem kreatywnym, a nie źródłem agresji.

Co dalej: szybsze przepisy i podzielona debata

Rząd nie ograniczył się do słów. Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zapowiedział przyspieszenie prac nad przepisami, które mają umożliwić szybsze blokowanie szkodliwych treści w internecie, w tym groźb, transmitowanych na żywo kryzysowych sytuacji oraz materiałów promujących samookaleczenia. To realna legislacyjna konsekwencja narady, niezależnie od tego, jak odebrano wątek Minecrafta.

Jednocześnie Benchmark.pl przypomina, że badania opublikowane w czasopiśmie „Cyberpsychology, Behavior, and Social Networking” nie potwierdzają tezy, że brutalne gry prowadzą do wzrostu agresywnych zachowań u młodzieży. Dyskusja o źródłach radykalizacji nastolatków - w tym rola komunikatorów i zamkniętych społeczności internetowych - ma być kontynuowana w najbliższych tygodniach, równolegle z pracami nad nowymi regulacjami dotyczącymi bezpieczeństwa dzieci w sieci.

Źródła