Czy świat Minecrafta może pokonać Smoka Endu (Ender Dragon) bez udziału człowieka? Taki eksperyment pokazano na kanale RedLogic w trwającym nieco ponad jedenaście minut filmie „Running Minecraft Until It Beats Itself”, opublikowanym w niedzielę 6 września. Według symulacji tak, ale smok zginął dopiero po 1,975 miliarda symulowanych lat. W poniedziałek 21 września łańcuch zdarzeń z filmu opisał serwis Dexerto.

Eksperyment myślowy jako punkt wyjścia

Według Dexerto pomysł pochodzi z eksperymentu myślowego, który zaproponowano na innym kanale, RetroGamingNow. Endermany (Enderman) mają zwyczaj przenoszenia bloków z miejsca na miejsce, o czym przypomina też minecraft.net. Mogłyby więc przypadkiem odłożyć wykrawaną dynię (Carved Pumpkin) na śnieg i złożyć w ten sposób śnieżnego golema (Snow Golem). Golem miałby z kolei sprowokować creepery do wybuchów, które utorują drogę do Endu.

Pierwsze ogniwo tego łańcucha opiera się na prawdziwej mechanice. Śnieżny golem powstaje, gdy na dwóch blokach śniegu ustawionych jeden na drugim pojawi się wykrawana dynia, a według minecraft.wiki dynię może tam postawić nie tylko osoba grająca, ale też enderman. Zarówno endermany, jak i creepery to moby, które pojawiają się w świecie samodzielnie.

Portal ze wszystkimi oczami Endera

Haczyk tkwił jednak w portalu. Dexerto przytacza z filmu zastrzeżenie, że moby nie mają jak dostać się do Endu, dopóki nikt nie osadzi w portalu oczu Endera (Eye of Ender). Symulację oparto więc na wybranym ziarnie świata (seed), w którym pod biomem lodowych kolców (Ice Spikes) leży już portal do Endu (End Portal) ze wszystkimi dwunastoma oczami. Numer ziarna, -535646876083114041, podano w opisie filmu.

Monte Carlo zamiast miliardów ticków

Na taki ciąg zdarzeń trzeba by w zwykłym Minecrafcie czekać niemożliwie długo, co przyznaje sam opis filmu. Gra działa w rytmie 20 ticków na sekundę, a nikt nie przypilnuje świata przez miliardy lat. Dlatego sięgnięto po symulację Monte Carlo. Jak wyjaśnia Dexerto, miliardy zwykłych ticków zastąpiono w niej czasami oczekiwania losowanymi statystycznie. Według opisu filmu śledzono przy tym najrzadsze reakcje łańcuchowe i szukano linii czasu, w której gra w końcu pokonuje samą siebie.

Podane niżej daty pochodzą więc z linii czasu wyłonionej w tej symulacji. Żaden świat gry nie działał naprawdę przez miliardy lat.

Kamienie milowe liczone w milionach lat

Postęp był iście geologiczny. Enderman zabrał kluczową dynię w roku 33 477, a creepery otworzyły drogę do portalu kilka tysięcy lat później. Na pierwszy kryształ Endu (End Crystal) trzeba było czekać prawie trzy miliony lat i nawet wtedy zadecydował przypadek. Śnieżny golem chybił śnieżką (Snowball) wymierzoną w endermana i trafił w kryształ.

To wystarczyło, bo według minecraft.wiki kryształy Endu wybuchają od niemal każdego trafienia, nawet takiego, które normalnie nie zadaje obrażeń. Na głównej wyspie Endu jest ich dziesięć, po jednym na szczycie każdej obsydianowej wieży, a dwa z nich stoją dodatkowo w klatkach z żelaznych krat. Kryształy odgrywają też ważną rolę w samej walce. Jak przypomina poświęcony smokowi tekst na minecraft.net, smok odnawia dzięki nim zdrowie, dlatego w zwykłej grze niszczy się je jak najszybciej.

Jeden wytrwały golem zniszczył dziewiąty kryształ po 181 milionach lat, a potem przez 18 milionów lat błąkał się po Endzie, zanim trafił w ostatni. Mimo to nawet po niemal ćwierć miliarda lat smok stracił zaledwie 2% zdrowia. Zginął dopiero po 1,975 miliarda lat. Do tego czasu osadnicy (Villager) dawno wymarli, a kratery po wybuchach creeperów pokryły spore połacie śnieżnych biomów.

Speedrun w odwrotną stronę

W tekście Dexerto pojawia się też odniesienie do speedrunów. W lipcu ustanowiono rekord przejścia na losowym ziarnie (RSG) z czasem 6 minut i 39 sekund. Należy on do osoby grającej jako Skycrab, która rok wcześniej straciła jeszcze szybszy bieg, bo tuż przed metą jej postać zginęła z ręki endermana.

Symulacja z kanału RedLogic pokazuje drugi biegun tej samej gry. Według niej świat Minecrafta pozostawiony bez opieki też może pokonać Smoka Endu, tylko czas trzeba liczyć w miliardach lat, a nie w minutach.

Źródła