Artykuł sponsorowany. Materiał powstał we współpracy z firmą Komputronik.
Stanowisko gamingowe składa się z czterech elementów: sprzętu, czyli komputera albo konsoli, monitora, peryferiów oraz mebli. Kolejność zakupów warto ustawić właśnie jak wymieniliśmy, bo od wydajności sprzętu zależy, jaki monitor ma sens, a od monitora znów zależy rozmiar biurka.
Jak zaplanować przestrzeń na stanowisko gamingowe?
Zacznij od pomiaru pomieszczenia, bo od dostępnej powierzchni zależy przekątna monitora, a nie odwrotnie. Ekran ustawia się na odległość od 60 do 80 cm od twarzy przy przekątnej 24 cala oraz od 80 cm do metra przy 27 calach, dlatego blat o głębokości poniżej 70 cm wymusza siedzenie zbyt blisko. Do tego dochodzi miejsce za fotelem, minimum 70 do 80 cm na odsunięcie się od biurka, oraz przestrzeń wokół komputera, żeby wentylatory zasysały powietrze, a nie odbijały je od ściany.
Ustawienie względem okna decyduje o komforcie bardziej niż moc sprzętu. Monitor postaw bokiem do okna, bo ekran zwrócony w jego stronę razi w oczy, a plecami do okna daje odbicia na matrycy, których nie usunie żadne ustawienie jasności. Przy oświetleniu zastosuj podświetlenie za monitorem, ograniczające kontrast między jasnym ekranem a ciemną ścianą, natomiast unikaj lampy punktowej skierowanej na blat, bo odbija się w matrycy i męczy wzrok szybciej niż światło rozproszone.
Jak dobrać odpowiednie biurko gamingowe?
Biurko z regulacją elektryczną pozwala zmieniać pozycję w ciągu dnia, a typowe konstrukcje mają zakres od około 60 do 125 cm. Przy stanowisku gamingowym liczą się jednak parametry, na które rzadko zwraca się uwagę:
- udźwig stelaża, bo dwa monitory na uchwycie razem z komputerem i słuchawkami przekraczają trzydzieści kilogramów,
- sztywność blatu w pozycji podniesionej, od której zależy, czy monitor nie drga przy uderzeniach w klawiaturę,
- głębokość minimum 70 cm, wymuszona odległością od ekranu,
- system antykolizyjny zatrzymujący blat po napotkaniu przeszkody,
- pamięć ustawień w panelu, żeby nie szukać wysokości za każdym razem.
Wysokość dobierasz do siebie, nie do średniej. Usiądź, oprzyj stopy płasko na podłodze i ustaw blat tak, aby łokcie tworzyły kąt prosty, a nadgarstki leżały w linii przedramion. Jeżeli biurko nie ma regulacji i jest za wysokie, podnieś fotel oraz dołóż podnóżek, bo to tańsze niż wymiana mebla.
Jak skutecznie wykonać organizację kabli?
Przy biurku z regulacją okablowanie przestaje być kwestią estetyki, bo kable muszą podążać za ruchem blatu. Zostaw więc zapas długości odpowiadający pełnemu skokowi regulacji, a nie sztywną wartość, oraz sprawdź w najwyższym położeniu, czy żaden przewód nie wisi napięty. Najskuteczniejszym rozwiązaniem jest przykręcenie przedłużacza do spodu blatu, dzięki czemu cała instalacja wędruje razem z nim, a do gniazdka biegnie tylko jeden kabel.
Resztę porządkują trzy elementy: podblatowa rynna na zasilacze oraz nadmiar przewodów, przelotki w blacie do wyprowadzenia kabli monitora oraz rzepy zamiast opasek zaciskowych, bo pozwalają wymienić jeden przewód bez cięcia całej wiązki. Uporządkowane okablowanie ma też wymiar praktyczny dla sprzętu, ponieważ kable ułożone w torze powietrza podnoszą temperatury podzespołów, a mniej kurzu pod biurkiem oznacza mniej kurzu w filtrach obudowy.
Jakie akcesoria warto dodać do stanowiska gracza?
Najważniejszym elementem po komputerze jest monitor. Przy grach sieciowych liczy się odświeżanie oraz czas reakcji, dlatego modele 144 Hz są standardem. Natomiast konstrukcje takie jak monitor 360 Hz mają sens przy tytułach rywalizacyjnych, gdzie przewagę daje szybsze wyświetlanie kolejnej klatki. Warunek jest jeden: komputer musi generować odpowiednią liczbę klatek, bo przy trzydziestu lub nawet sześćdziesięciu klatkach, matryca 360 Hz nic nie zmieni.
Poza monitorem stanowisko uzupełnia pięć rzeczy:
- słuchawki z mikrofonem, bo w grach sieciowych dźwięk kierunkowy zdradza pozycję przeciwnika,
- mysz dopasowana do wielkości dłoni oraz rodzaju chwytu, a nie do najwyższej czułości,
- klawiatura mechaniczna, w której działanie wyczuwasz jeszcze przed wciśnięciem klawisza do końca,
- podkładka w rozmiarze XL, dająca miejsce na pełny zakres ruchu myszki,
- uchwyt monitora w standardzie VESA, uwalniający blat oraz pozwalający ustawić ekran na wysokości oczu.
Uchwyt warto rozważyć w pierwszej kolejności, bo podstawa monitora zajmuje najwięcej użytecznej powierzchni blatu. Przy kompletowaniu całego zestawu zakup rozłożysz w Komputronik na raty 0%, dostępne między innymi w wariantach od 10 do nawet 50 rat, bez prowizji i odsetek na wybranych produktach. Szczegóły znajdziesz na stronie https://www.komputronik.pl.
Jak zadbać o ergonomię i postawę ciała podczas gry?
Ustawienie ciała opiera się na czterech punktach, które warto sprawdzić raz, a potem już do tego nie wracać. Stopy spoczywają płasko na podłodze albo na podnóżku. Łokcie i kolana tworzą kąt prosty lub nieco rozwarty. Plecy mają pełne oparcie, z podparciem odcinka lędźwiowego. Górna krawędź monitora znajduje się na wysokości oczu, żeby wzrok padał lekko w dół, bo ekran ustawiony wyżej wymusza zadzieranie głowy.
Sama pozycja nie wystarcza, bo problemem jest bezruch. Utrzymywanie jednego ułożenia obciąża stale te same mięśnie posturalne oraz ogranicza krążenie w kończynach dolnych, dlatego pomaga nawet zmiana pozycji bez wstawania, a przy biurku z regulacją przełączenie na pracę stojącą. Co godzinę warto wstać na kilka minut, a wzrok odciąża zasada 20-20-20: co dwadzieścia minut oderwij oczy od ekranu i przez dwadzieścia sekund patrz na obiekt oddalony o co najmniej sześć metrów. Przy dolegliwościach utrzymujących się mimo zmiany pozycji warto skonsultować się z lekarzem.
Źródło zdjęcia: Atahan Demir / Pexels.
Komentarze