Pamiętacie tą ikonę? Jeśli nie, to w tym newsie właśnie chcemy Wam przypomnieć o tym, co się w Polsce wyrabia jeśli chodzi o sprzedaż kodów do Minecrafta.

Właśnie tak – kody sprzedawane PONIŻEJ 60zł to w pełni kradzione kody. Niech sprzedawca Wam mówi, że ma fakturę. Na kradziony sprzęt też taką dostaniecie :)

I nie, serwisy większe/mniejsze od nas nie powinny wyznaczać sklepów które sprzedają kody legalnie. Czemu? Dowiecie się w rozwinięciu!

Wszystko zaczęło się od naszej interwencji u Daniela Kapplaina, pracownika Mojangu. Po pytaniu dotyczącego kodów, dostaliśmy taką oto odpowiedź:


Informacja o nowych sposobach płatności poszła w świat, wszyscy uradowani, zaraz po tym mojang wydał oficjalne oświadczenie, w tym w języku Polskim (czyżby tylko u nas miał miejsce taki proceder?)


Jednak sprzedawcy nic z tego sobie nie zrobili – wręcz, wyśmiali nas, mimo tego, co powiedział Mojang. Ale to przecież zrozumiałe, jesteśmy dla nich problemem, który obniża im zyski :)

Potem część serwisów przestała wspierać sprzedaż tych kodów, by teraz znów wrócić do ich reklamowania. Na pewno znacie największy serwis w Polsce o Minecrafcie którego nazwa zaczyna się od popularnego sformułowania Craftingu – czy strona, która przez cztery miesiące trzymała u siebie na forum skradziony jednemu z użytkowników styl jest tym, który powinien mówić, gdzie kupować kody? A może serwis, którego nazwa brzmi podobnie do naszej, i który wolał w czasie awarii zagrać w LOL’a (dosyć popularna ostatnio gra) niż zająć się naprawą awarii, a większość z nich to ludzie poniżej 18-stki?

Napisałem ponownie jakiś czas temu do Daniela że problem nadal ma miejsce, podałem mu główne źródło kodów które sam znalazłem (2-3E sztuka). Jego odpowiedź:

Skąd nie kupować tych kodów?

Każdy sklep, który sprzedaje kody poniżej 60zł ma kody nielegalne. Więc po prostu – nie kupować ich z takich stron, NAWET jeśli mają setki pozytywnych komentarzy. Co to za problem usunąć komentarz negatywny? :)

Prosty przykład – sklep Konta gier i ich dziwny regulamin:

7. KontaGier ponosi odpowiedzialność przez 3 miesiące od daty zakupu w przypadku niezgodności towaru z umową.

Wiecie ile mniej więcej trwa procedura zwrotu środków z kradzionej karty? Właśnie około 3 miesiące, jeśli w ogóle bank uzna nasze zażalenie, dlatego jest to taki opłacalny biznes.

Więcej informacji o tym w naszym newsie pt. „Krucjata Rozpoczęta”

Link do newsa