Minecraft stał się nieoczekiwanym elementem głośnych, ale zerwanych negocjacji między Netflixem a Xboksem. Według doniesień serwisu Puck News, Netflix zaproponował Microsoftowi 500 milionów dolarów za siedmioletnie, wyłączne prawa do filmowych i serialowych adaptacji gier Xboksa, ale rozmowy rozpadły się, gdy szefowa Xboksa Asha Sharma zażądała w zamian 800 milionów dolarów. Mimo kolapsu tej umowy, animowany serial Minecraft, który Netflix przygotowuje wspólnie z Mojang Studios, zgodnie z zapewnieniami twórców wciąż powstaje.

Co dokładnie zaproponował Netflix

Ofertę miała złożyć Bela Bajaria, wieloletnia szefowa treści Netflixa, zanim opuściła firmę w połowie października 2026 roku. Propozycja obejmowała wyłączność na adaptacje największych marek Xboksa na siedem lat, co dla platformy streamingowej byłoby sposobem na zabezpieczenie sobie dostępu do rozpoznawalnych tytułów bez konkurowania o prawa z innymi studiami.

Xbox odpowiedział żądaniem 800 milionów dolarów, uznając propozycję Netflixa za zbyt niską w stosunku do wartości swojego portfolio IP. Po odejściu Bajarii i sprzeciwie części kierownictwa Netflixa, w tym dyrektora finansowego Spence'a Neumanna, który uznał umowę za zbyt kosztowną, oferta została wycofana z negocjacyjnego stołu.

Minecraft i Diablo nie wypadają z planów

W oficjalnym komentarzu dla Puck News rzecznik Xboksa potwierdził, że firma otrzymuje „rekordowe zainteresowanie naszym IP” i wyraził zadowolenie z trwających produkcji, wymieniając wprost „nasze animowane seriale Minecraft i Diablo, razem z innymi adaptacjami”. To oznacza, że upadek szerszej umowy licencyjnej nie dotyka projektów, które są już w toku realizacji na podstawie wcześniejszych, osobnych kontraktów.

Zamiast jednej dużej, wyłącznej umowy, Xbox ma teraz negocjować mniejsze kontrakty z większą liczbą partnerów, co daje większą elastyczność, ale też więcej pracy przy każdej kolejnej adaptacji z osobna.

Stan prac nad serialem Minecraft

Animowany serial Minecraft, nad którym pracują Netflix, Mojang Studios, WildBrain i Flying Bark Productions, od miesięcy budził niepokój fanów z powodu braku nowych materiałów promocyjnych. Projekt nie pojawił się nawet na pokazach podczas festiwalu animacji Annecy w 2026 roku, co podsycało spekulacje o cichym wstrzymaniu prac.

Te obawy rozwiał dyrektor kreatywny Mojang Studios Jens Bergensten, który na platformie Bluesky napisał krótko: „Tak, wciąż nad tym pracujemy!”. Serial to pół godziny trwająca, w pełni oryginalna historia w stylu komedii akcji, tworzona przez Kevina Adamsa, Joe Ksandra i A.C. Bradley, z zupełnie nową obsadą postaci, która ma pokazać świat Minecrafta w nowym świetle, a nie powielać fabułę gry.

Kiedy zobaczymy pierwsze odcinki

Mimo potwierdzenia, że produkcja trwa, Netflix nie podał oficjalnej daty premiery. Branżowi obserwatorzy szacują, że serial może trafić na platformę najwcześniej w 2027 roku, a realistyczniej w 2028, zwłaszcza że brak jakichkolwiek materiałów wizualnych pod koniec 2026 roku sugeruje, że produkcja jest wciąż na wczesnym etapie postprodukcji lub animacji.

Dla polskich fanów śledzących rozwój marki równolegle z grą - czy to na Java Edition, czy Bedrock Edition - oznacza to, że na ekranowe rozwinięcie świata Minecrafta trzeba będzie jeszcze poczekać, choć ryzyko całkowitego skasowania projektu na razie zostało oddalone. Do tego czasu nowości związane z marką wciąż napędza przede wszystkim sama gra, w tym świeże wersje i aktualizacje pojawiające się regularnie w cyklu rocznym.

Źródła