Minecraft stanie 21 października 2026 roku w centrum kluczowej rozprawy w Los Angeles Superior Court - sędzia Lawrence P. Riff rozpozna wtedy wnioski Microsoftu, Robloxa i Epic Games o oddalenie pozwów oskarżających twórców gier o celowe projektowanie mechanik wywołujących uzależnienie u dzieci. Sprawa toczy się w ramach skonsolidowanego postępowania JCCP nr 5363 i obejmuje oprócz Microsoftu oraz Mojangu także Activision, Google i Apple.
Zarzuty wobec Mojangu i Microsoftu
Rodzice pozywający firmę twierdzą, że Minecraft został zaprojektowany tak, by wymuszać przymusowe granie - z wykorzystaniem mechanizmów znanych z psychologii behawioralnej. W jednym z pozwów ojciec napisał, że pozwani „zaprojektowali Minecrafta, wykorzystując zasady psychologiczne, takie jak warunkowanie instrumentalne, by zwiększyć zaangażowanie i zachęcać do zaburzonych nawyków w grach”. Mechanizmy opisywane w pozwach to w dużej mierze elementy, które gracze znają z codziennej rozgrywki i które szczegółowo opisuje nasze wiki Minecrafta.
- Losowe nagrody w górnictwie i systemie łupów o zmiennym współczynniku wzmocnienia
- Otwarta, nieskończona rozgrywka bez naturalnych punktów zatrzymania
- Presja społeczna wynikająca z rozgrywki wieloosobowej
- Marketplace powiązany z walutą wirtualną Minecoins
- Brak wystarczających ostrzeżeń dla rodzin i słabe kontrole rodzicielskie
Dwa odrzucone wnioski o wspólne postępowanie
Pozwy przeciwko Minecraftowi, Fortnite'owi i Robloxowi od dwóch lat krążą między sądami. W czerwcu 2024 roku federalny panel ds. wielodystryktowych postępowań odrzucił pierwszy wniosek o utworzenie wspólnego MDL nr 3109, uznając sprawy za zbyt zróżnicowane. Drugi wniosek, MDL nr 3168, skupiony już tylko na trzech grach, również upadł w grudniu 2025 roku - panel ocenił, że postępowanie stałoby się niemożliwe do opanowania przy tak wielu pozwanych firmach.
Od tego czasu głównym forum dla sporów pozostaje sąd stanowy w Kalifornii, gdzie sprawy połączono w postępowaniu JCCP nr 5363 prowadzonym przez Departament 534 Stanley Mosk Courthouse. Strony są obecnie na etapie postępowania dowodowego, a w sprawach dotyczących Fortnite'a rozpoczęło się już ujawnianie dokumentów.
21 października: spór o wolność słowa
Na nadchodzącym posiedzeniu sędzia Riff wysłucha wniosków Robloxa, Microsoftu i Epic Games o oddalenie roszczeń na podstawie Pierwszej Poprawki - argumentu, że projektowanie gry stanowi chronioną formę ekspresji artystycznej. To jedna z trzech głównych linii obrony pozwanych, obok klauzul arbitrażowych w regulaminach oraz twierdzenia, że za problemami dzieci stoją wcześniejsze schorzenia, takie jak ADHD czy depresja, a nie sama gra. Tydzień później, 28 października, zaplanowano kolejną konferencję statusową w tej samej sprawie.
Precedens z pozwu przeciwko Meta i Google
Stawka rośnie po marcowym wyroku w podobnej sprawie JCCP nr 5255, wytoczonej Meta i Google w związku z uzależnieniem od mediów społecznościowych. Ława przysięgłych w Los Angeles przyznała wówczas odszkodowanie w wysokości 6 milionów dolarów, co zdaniem prawników śledzących sprawę pokazuje, że lokalna ława przysięgłych jest skłonna zaakceptować teorię uzależnienia opartą na celowym projektowaniu produktu wymierzoną w dużą platformę. Dla obrony Microsoftu i Mojangu to wyraźny sygnał ostrzegawczy przed październikowym etapem postępowania.
Nowe pozwy napływają co miesiąc
Równolegle do wspólnego postępowania w Kalifornii, osobne pozwy przeciwko Mojangowi i Microsoftowi trafiają do sądów w całych Stanach Zjednoczonych niemal co miesiąc. W styczniu 2026 roku mieszkaniec Nowego Jorku złożył 56-stronicowy pozew, opisując gniew, niszczenie mienia i zaburzenia snu u dziecka. W maju nastolatek z Nevady pozwał jednocześnie Roblox, Epic Games, Microsoft i Mojang, zarzucając firmom stosowanie „psychologicznie manipulacyjnych systemów”. W lipcu dołączył mieszkaniec Missisipi, twierdzący, że uzależnienie rozwinęło się u niego już w wieku 4 lat, a w sierpniu kolejny ojciec oskarżył Mojanga o świadome wykorzystanie warunkowania instrumentalnego.
Jak dotąd żadna z tych spraw nie zakończyła się ugodą ani wyrokiem, a prawnicy reprezentujący rodziny wspominają o potencjalnych odszkodowaniach rzędu 100 000 do 300 000 dolarów na sprawę - to jednak tylko szacunki, niepotwierdzone żadnym porozumieniem. Odpowiedź sędziego Riffa na wnioski o oddalenie pozwów 21 października może zdecydować, czy ten etap sporu w ogóle doczeka się rozprawy przed ławą przysięgłych. Całą sprawę śledzimy na bieżąco w aktualnościach i wrócimy z informacjami zaraz po posiedzeniu.
Komentarze