Epic Games zakończyło głośny spór sądowy z byłym pracownikiem oskarżonym o systematyczne ujawnianie poufnych planów Fortnite. Wśród zdradzonych sekretów studia znalazła się informacja o niezapowiedzianej dotąd kolaboracji z Minecraftem - co czyni tę sprawę istotną również dla polskich graczy śledzących przyszłość obu marek.

Kim jest informator

Chodzi o Haydena Cohena, byłego associate producera Fortnite zatrudnionego w Epic Games na kontrakcie. Miał on operować kontem na platformie X pod pseudonimem AdiraFN (wcześniej @AdiraFNInfo), które zyskało ponad 13 tysięcy obserwujących, zanim zostało zamknięte. Epic Games oskarżyło go o wielokrotne publikowanie informacji o nadchodzących wydarzeniach i kolaboracjach w Fortnite, zanim firma zdążyła je oficjalnie ogłosić.

Pozew, złożony w marcu 2026 roku, wskazywał, że Cohen przez dłuższy czas dostarczał subskrybentom konta AdiraFN szczegóły dotyczące niepublicznych partnerstw marketingowych studia. W oficjalnym oświadczeniu Epic Games stwierdziło: 'Dziś podjęliśmy kroki prawne przeciwko byłemu kontraktorowi, który wielokrotnie ujawniał poufną własność intelektualną naszych partnerów'.

Minecraft na liście przeciekniętych marek

Według dokumentów sądowych i doniesień Video Games Chronicle, wśród ujawnionych przez Cohena informacji znalazły się plany dotyczące współprac Fortnite z markami South Park, Overwatch, Peak, Ben 10, Kingdom Hearts, Game of Thrones, Solo Leveling - oraz właśnie Minecraft. Artykuł potwierdza, że Cohen udostępniał informacje o planowanej kolaboracji Fortnite z Minecraftem, choć nie ujawnia szczegółów samego crossoveru - nie wiadomo, czy chodziłoby o strój Steve'a w Fortnite, czy o zawartość Minecrafta inspirowaną Fortnite, ani kiedy miałoby to nastąpić.

To o tyle ciekawe, że oficjalnie żadna ze stron nigdy nie potwierdziła prac nad takim połączeniem. Fortnite ma na koncie dziesiątki głośnych crossoverów - od Marvela po Star Wars - ale Minecraft, mimo swojej popularności, jak dotąd nie pojawił się w grze Epic Games w żadnej oficjalnej formie. Wyciek sugeruje, że temat był przynajmniej rozważany na etapie planowania.

Warunki ugody

Zgodnie z ustaleniami przedstawionymi sądowi, Cohen zgodził się na stałe zaprzestać posiadania, uzyskiwania dostępu, wykorzystywania lub ujawniania jakichkolwiek poufnych informacji lub tajemnic handlowych Epic Games. Zakaz obejmuje też pomaganie innym osobom w podobnych działaniach. Rzeczniczka Epic, Natalie Munoz, przekazała: 'Poprosiliśmy sąd o zatwierdzenie uzgodnionego nakazu, aby zapewnić, że nie będą mogli ponownie publikować ani udostępniać poufnych informacji Epic'.

Co istotne, ugoda nie przewiduje żadnej rekompensaty finansowej, mimo że Epic Games pierwotnie domagało się odszkodowania. Dla firmy priorytetem było najwyraźniej trwałe zamknięcie źródła przecieków, a nie ściąganie pieniędzy od byłego kontraktora - sędzia musi jeszcze formalnie zatwierdzić porozumienie.

Co to oznacza dla graczy

Sprawa Cohena to kolejny przypadek, w którym branża gier próbuje uszczelnić wewnętrzne kanały informacji po latach coraz bardziej szczegółowych przecieków, napędzanych przez konta śledzone przez setki tysięcy fanów. Dla polskich graczy Minecrafta i Fortnite kluczowy wniosek jest jeden: potwierdzenie, że crossover między tymi dwiema markami rzeczywiście był - a być może wciąż jest - w fazie planów, mimo że Mojang i Epic Games nigdy oficjalnie się do tego nie przyznały. Czy i kiedy taka kolaboracja trafi do którejś z gier, na razie pozostaje w sferze domysłów.

Źródła