W społeczności Minecrafta wybuchła dyskusja wokół youtubera działającego pod pseudonimem Technolarp, który od miesięcy buduje swój kanał na naśladowaniu stylu, głosu i humoru zmarłego w 2022 roku Technoblade'a - jednego z najbardziej rozpoznawalnych twórców związanych z grą. Sprawę nagłośnił serwis Dexerto, a do dyskusji włączyli się między innymi Tubbo, Sneegsnag i współzałożyciel serwera Hypixel, Simon Collins-Laflamme.
Kim jest Technolarp
Technolarp to twórca działający na serwerze LarpSMP, gdzie youtuberzy wcielają się w rozpoznawalne postacie ze świata minecraftowego contentu. W jego przypadku punktem odniesienia jest Technoblade - legenda PvP i twórca, który zmarł na raka w wieku 23 lat, o czym w 2022 roku poinformował świat w słynnym filmie "so long nerds", opublikowanym przez jego ojca.
Technolarp używa przekolorowanej wersji skina Technoblade'a, naśladuje jego sposób mówienia i format filmów, promując nowe materiały hasłami w stylu "wrócił w duchu". Kanał zdobył już ponad 180 tysięcy subskrybentów. Twórca przyznał wcześniej, że monetyzacja kanału była wstrzymana do czasu uzyskania zgody ojca Technoblade'a, znanego w sieci jako Technodad.
Reakcja innych twórców
Fala krytyki popłynęła od ludzi, którzy realnie znali Technoblade'a i tworzyli z nim treści. Tubbo napisał wprost: "Czy mogę powiedzieć, że nie jestem fanem całego tego trendu z kontami larpującymi? Po prostu wydaje mi się to nie na miejscu". Sneegsnag odpowiedział pytaniem retorycznym, dopytując, czy Tubbo rzeczywiście nie popiera "gościa podszywającego się pod naszego zmarłego przyjaciela".
Ostrzej wypowiedział się twórca znany jako Noah (Pikaclicks), krytykując pomysł budowania "całej persony wokół podszywania się pod kogoś, kto zmarł na raka". Odrzucił też argument, jakoby przekazywanie części zysków na cele charytatywne rozwiązywało problem etyczny stojący za całym przedsięwzięciem. Simon Collins-Laflamme, współzałożyciel Hypixela, zwrócił z kolei uwagę na sytuację bez dobrego wyjścia, w jakiej znalazł się ojciec Technoblade'a - każda prośba o usunięcie kanału automatycznie uczyniłaby go "czarnym charakterem" w oczach fanów Technolarpa.
Głos ojca Technoblade'a
Technodad, który po śmierci syna sam stał się rozpoznawalną postacią społeczności, odniósł się do sprawy na Reddicie po tym, jak wielokrotnie pytano go o zdanie. Przyznał: "Unikałem zajęcia się tym już od jakiegoś czasu", tłumacząc, że wciąż nie wie, jak powinien zareagować. Z jednej strony uznaje całą sytuację za w pewnym sensie pochlebną dla pamięci syna, z drugiej - nie czuje się gotowy na jednoznaczną ocenę. Jak ujął to sam: "Moja odpowiedź brzmi: nierozstrzygnięta. Wciąż to przetrawiam".
Ojciec Technoblade'a przyznał też, że Technolarp kontaktował się z nim wielokrotnie z prośbą o opinię, ale on za każdym razem odkładał odpowiedź. Dodał, że ostatnio odsunął się nieco od społeczności, skupiając się na własnych projektach, w tym pisaniu skryptów i oprogramowania do wizualizacji kosmosu.
Dlaczego to ważne
Spór wokół Technolarpa to część szerszego zjawiska tzw. "larptuberów" - twórców budujących kanały wokół wcielania się w znane postacie ze świata streamingu, często bez ich zgody. W przypadku osoby, która faktycznie zmarła, granica między hołdem a wykorzystywaniem czyjejś tożsamości i wizerunku do zarabiania staje się szczególnie drażliwa. Dla polskiej społeczności Minecrafta, gdzie twórczość Technoblade'a (m.in. seria "Potato War" czy legendarne starcia PvP) wciąż ma status kultowej, sprawa pokazuje, jak trudno wyznaczyć granice szacunku wobec dziedzictwa zmarłych twórców w epoce contentu opartego na powielaniu popularnych formatów.
Komentarze