Streamer Joshua Khane opisał na X historię, która brzmi jak koszmar każdego gracza z wieloletnim kontem Microsoft: po przejęciu jego konta przez włamywacza firma nie tylko potwierdziła, że doszło do nieautoryzowanego dostępu, ale ostatecznie trwale usunęła całe konto wraz z powiązanym OneDrive'em. Sprawę opisały m.in. Dexerto i Notebookcheck.

Co dokładnie się stało

Khane twierdzi, że stracił dostęp do konta zakładanego 25 lat temu - razem z nim zniknęły rodzinne zdjęcia, w tym zdjęcia jego syna z okresu niemowlęcego, oraz gry warte tysiące euro. Po zgłoszeniu problemu Microsoft w mailu potwierdził, że konto zostało przejęte przez nieuprawnioną osobę, która zmieniła dane zabezpieczające. Zamiast jednak przywrócić dostęp prawowitemu właścicielowi, firma zdecydowała się na trwałe zawieszenie konta. W mailu do Khane'a Microsoft napisał: "aby zapobiec dalszemu nadużyciu, trwale zawiesiliśmy konto. Ta decyzja jest nieodwracalna i zapewnia, że twoje dane pozostaną chronione". Khane odpowiedział na to bezpośrednio w swoim poście: "Microsoft usunął moje konto i OneDrive'a?? Po tym, jak potwierdzili, że jestem właścicielem konta i że zostało przejęte???".

Zakupiony Minecraft też przepadł

Dla graczy Minecrafta kluczowy jest fragment odpowiedzi Microsoftu dotyczący konkretnie tej gry: firma poinformowała, że jeśli konto było używane do zakupu Minecrafta, zakupu nie da się odzyskać, a gra musi zostać kupiona od nowa na nowo utworzonym koncie. To samo dotyczy wszystkich innych tytułów i plików trzymanych na OneDrivie - według Microsoftu, ze względu na szyfrowanie, nawet inżynierowie firmy nie są w stanie odzyskać danych po trwałym zamknięciu konta.

Nie pierwszy taki przypadek

To kolejna z serii spraw, w których gracze tracą wieloletnie konta Microsoft/Xbox po incydentach bezpieczeństwa, zamiast otrzymać pomoc w ich odzyskaniu. Jak przypomina Vice, wcześniej brazylijski gracz musiał pozwać Microsoft, by odzyskać porwane konto z Minecraftem - i sprawę wygrał dopiero na drodze sądowej. Khane rozważa teraz podobny krok prawny, choć - jak sam przyznaje - jest już zmęczony całą sytuacją. Sprawa trafia w szerszą dyskusję o tym, jak niewiele kontroli mają gracze nad cyfrowo kupionymi grami: w razie sporu z platformą to wydawca, a nie użytkownik, decyduje ostatecznie o dostępie do zakupionej biblioteki.

Dlaczego to ważne dla polskich graczy

Konta Microsoft są dla Minecrafta obowiązkowe od lat - to na nich opiera się logowanie zarówno w Javie, jak i w Bedrock Edition, wraz z zakupami z Marketplace. Historia Khane'a pokazuje, że w razie włamania procedury Microsoftu mogą doprowadzić do utraty dostępu bez możliwości odwołania, nawet jeśli firma sama przyzna, że użytkownik padł ofiarą przestępstwa, a nie jego sprawcą. Warto więc pilnować podstaw: unikalne hasło niepowtarzane na innych serwisach, włączona weryfikacja dwuetapowa i aktualny, sprawdzony adres e-mail lub numer telefonu jako dane odzyskiwania konta - bo jak pokazuje ten przypadek, po fakcie może już nie być czego odzyskiwać.

Źródła