Obok toczącego się od miesięcy sporu o legalność prywatnych serwerów, Minecraft i Microsoft mierzą się z zupełnie inną falą pozwów sądowych w Stanach Zjednoczonych. Tym razem chodzi o zarzuty, że mechanika gry celowo projektowana jest tak, by wywoływać u dzieci i nastolatków kompulsywne, uzależniające zachowania - a sąd federalny w Pensylwanii właśnie wydał ważne dla tej sprawy orzeczenie.
O co dokładnie chodzi w pozwach
Od kilku lat w Stanach Zjednoczonych rośnie liczba pozwów zbiorowych i indywidualnych przeciwko wydawcom popularnych gier online - Robloxowi, Fortnite (Epic Games) i Minecraftowi (Microsoft/Mojang) - składanych w imieniu małoletnich graczy. Powodowie zarzucają firmom m.in. stosowanie mechanik zwiększających kompulsywne granie, brak ostrzeżeń dla rodzin o ryzyku uzależnienia, niedostateczne zabezpieczenia rodzicielskie oraz brak realnej weryfikacji wieku. W części pozwów pojawiają się też twierdzenia, że firmy korzystały z wiedzy psychologów dziecięcych przy projektowaniu systemów nagród maksymalizujących czas spędzany w grze.
Już w listopadzie 2024 roku ponad sto spraw tego typu skoordynowano w sądzie stanowym Kalifornii (sygnatura JCCP nr 5363). Rodziny próbowały też doprowadzić do konsolidacji spraw na poziomie federalnym, jednak w grudniu 2025 roku Sąd Wielodystryktowy ds. Postępowań Wielostronnych (Judicial Panel on Multidistrict Litigation) po raz drugi odrzucił wniosek o utworzenie wspólnego postępowania MDL dla pozwów dotyczących Minecrafta, Robloxa i Fortnite.
Sędzia z Pensylwanii kieruje sprawę do arbitrażu
20 maja 2026 roku sędzia Mia Perez z Sądu Okręgowego Stanów Zjednoczonych dla Wschodniego Dystryktu Pensylwanii wydała postanowienie w sprawie przeciwko Robloxowi, Epic Games i Microsoftowi, nakazując skierowanie sporu do arbitrażu i zawieszając postępowanie sądowe. Sędzia odrzuciła argumentację małoletniego powoda i jego rodzica, że nie powinni być związani klauzulą arbitrażową zawartą w regulaminach usług, które zaakceptowali przy zakładaniu kont.
To istotne zwycięstwo procesowe dla wydawców gier - arbitraż odbywa się poza jawnym procesem sądowym, zwykle jest szybszy i tańszy dla pozwanych, a jego wynik nie tworzy precedensu wiążącego w kolejnych sprawach. Prawnicy reprezentujący rodziny zapowiadają dalsze próby podważania klauzul arbitrażowych w kolejnych pozwach, w tym w tych, w których wprost wymieniono Minecrafta.
Nowe pozwy wciąż napływają
Mimo niekorzystnego orzeczenia w sprawie arbitrażu, liczba nowych pozwów nie maleje. W maju 2026 roku nastolatek z Nevady pozwał Roblox, Epic Games, Microsoft i Mojang, zarzucając im stosowanie „psychologicznie manipulacyjnych systemów” zaprojektowanych, by utrzymać dzieci przy grze. W czerwcu 2026 roku w Pensylwanii złożono kolejny pozew wymieniający wprost Microsoft, Mojang, Roblox i Epic Games, w imieniu małoletniego powoda domagającego się odszkodowania za szkody wynikające z uzależnienia od Minecrafta, Robloxa i Fortnite.
Obserwatorzy branżowi wskazują, że Pensylwania może stać się nieformalnym centrum tego typu sporów w Stanach Zjednoczonych, a rodziny mogą podjąć kolejną próbę konsolidacji spraw - tym razem na poziomie stanowym, skoro droga przez federalny MDL została zablokowana już dwukrotnie.
Dlaczego to ważne dla polskich graczy i rodziców
Choć pozwy toczą się w amerykańskich sądach, ich wynik może mieć znaczenie globalne. Jeśli sądy uznają zarzuty za zasadne, Microsoft i Mojang mogą zostać zmuszeni do wprowadzenia bardziej rygorystycznej weryfikacji wieku, dodatkowych narzędzi kontroli rodzicielskiej czy ograniczeń czasu gry - zmian, które prawdopodobnie objęłyby też graczy spoza USA, w tym w Polsce. To także kolejny front prawny, obok sporu o status prywatnych serwerów, pokazujący, jak mocno amerykański system prawny zaczyna interesować się modelami projektowania popularnych gier sandboksowych i ich wpływem na najmłodszych graczy.
Komentarze