Fala pozwów oskarżających twórców popularnych gier o celowe projektowanie mechanik uzależniających dzieci nabiera realnego kształtu prawnego. To osobny wątek od głośnej w ostatnich tygodniach sprawy legalności prywatnych serwerów Minecrafta - tym razem chodzi o odpowiedzialność Microsoftu i Mojang Studios za rzekome szkody wyrządzone graczom, a nie o status techniczny serwerów społecznościowych.

Sąd federalny odmawia połączenia spraw

Amerykański Judicial Panel on Multidistrict Litigation (JPML) po raz drugi odrzucił wniosek o centralizację federalnych pozwów dotyczących uzależnienia od Minecrafta, Robloxa i Fortnite przed jednym sędzią. W wydanym postanowieniu panel uznał, że mimo podobieństw sprawy różnią się na tyle istotnie - inne gry, inni pozwani, inne konkretne zarzuty - że wspólne postępowanie typu MDL stałoby się „niezarządzalne” dla pojedynczego sędziego, zwłaszcza biorąc pod uwagę rosnącą liczbę potencjalnych pozwanych. Decyzja nie zamyka jednak drogi do przyszłej konsolidacji, jeśli liczba spraw federalnych dalej będzie rosła.

Kalifornia idzie inną drogą

Równolegle do postępowania federalnego, sądownictwo stanowe Kalifornii poszło w przeciwnym kierunku. Rada Sądownicza stanu zatwierdziła koordynację postępowań pod sygnaturą JCCP nr 5363, a nadzór nad ponad stoma pozwami o uzależnienie od gier wideo objęła sędzia Samantha P. Jessner z Sądu Najwyższego hrabstwa Los Angeles. W ramach tej koordynacji do sprawy dołączono ostatnio kolejnych 18 pozwów przeciwko Robloxowi, a łączna lista pozwanych obejmuje - oprócz Microsoftu jako właściciela Mojang Studios i Minecrafta - również Epic Games (Fortnite) oraz Activision.

Jakie zarzuty padają wobec Mojanga

Pozwy, w tym sprawa złożona w styczniu przez mieszkańca Nowego Jorku, zarzucają Mojang Studios świadome wykorzystywanie wiedzy psychologicznej i mechanik projektowych - takich jak przedłużające rozgrywkę pętle nagród czy brak realnych narzędzi kontroli rodzicielskiej - w celu maksymalizacji czasu spędzanego w grze i zwiększenia przychodów z zakupów. Powodowie opisują objawy przypominające uzależnienie behawioralne: napady złości, niszczenie przedmiotów, kompulsywne zachowania i problemy ze snem po odebraniu dostępu do gry. Pozwy podkreślają też brak wystarczających ostrzeżeń wobec dzieci i rodziców o ryzyku nadmiernego korzystania z gry.

Co dalej

Na lipiec 2026 roku żadna ze spraw dotyczących Minecrafta nie zakończyła się ugodą, wyrokiem ani nawet wyznaczeniem daty procesu - całość postępowania znajduje się we wczesnej fazie przygotowawczej. Microsoft i Mojang nie skomentowały publicznie zarzutów zawartych w pozwach. Dla graczy oznacza to przede wszystkim, że temat prawnej odpowiedzialności wydawców za projektowanie mechanik rozgrywki pod kątem czasu spędzanego w grze będzie w najbliższych miesiącach coraz częściej pojawiał się w kontekście Minecrafta, niezależnie od równoległego sporu o legalność prywatnych serwerów.

Źródła