Polska gra Everwind, tworzona przez studio Enjoy Studio i wydawana przez Bohemia Interactive, przebiła barierę 10 tysięcy graczy jednocześnie na Steamie. To piąty najlepszy debiut w historii wydawcy znanego z serii Arma czy DayZ - lepszy wynik zanotowały dotąd tylko Arma 2, Vigor, Argo i Ylands. Dla gry, która wystartowała we wczesnym dostępie bez wielkiego szumu, to spory zwrot akcji.
Czym jest Everwind
Everwind to sandboksowy survival RPG z widokiem pierwszoosobowym, w którym gracze budują bazę na latającej wyspie-statku, zbierają surowce, craftują sprzęt i walczą, wznosząc się coraz wyżej ponad chmury w poszukiwaniu tajemnic świata. Gra trafiła do wczesnego dostępu na Steamie 17 marca 2026 roku w cenie 79 zł i od początku była porównywana do Minecrafta oraz zapowiadanego Hytale - jako kolejna próba złapania fenomenu sandboksowego craftingu z multiplayerem.
Enjoy Studio S.A. to szybko rosnące polskie studio deweloperskie, specjalizujące się dotąd głównie w tworzeniu i portowaniu gier na zlecenie. Everwind to ich pierwszy duży własny projekt, wydany pod skrzydłami Bohemia Incubator - programu wydawniczego Bohemia Interactive wspierającego mniejsze studia.
Start bez fajerwerków, potem wystrzał
Jak zauważa PPE.pl, premiera Everwind była początkowo spokojna - mało kto spodziewał się sukcesu na miarę Minecrafta. Gra zdążyła jednak zebrać niemal milion życzeń na Steamie jeszcze przed premierą, co dawało jej miejsce wśród najbardziej wyczekiwanych tytułów platformy. Obecnie Everwind ma na Steamie status "bardzo pozytywny" przy niemal 3,3 tysiącach recenzji łącznie (82% pozytywnych wśród recenzji anglojęzycznych), a w ostatnich 30 dniach utrzymuje wynik "w większości pozytywny".
Dlaczego to ważne dla polskich graczy
Dla społeczności skupionej wokół Minecrafta wynik Everwind jest istotny z dwóch powodów. Po pierwsze, pokazuje, że nisza sandboksowego craftingu i budowania - od lat zdominowana przez tytuł Mojanga - wciąż ma miejsce na nowych graczy, zwłaszcza gdy oferują współpracę wieloosobową i inny szkielet mechaniczny (tu: latające wyspy zamiast nieskończonego świata bloków). Po drugie, to polski produkt, który realnie przebił się na globalnym rynku pod skrzydłami dużego zachodniego wydawcy, co wcześniej udawało się nielicznym rodzimym studiom.
Everwind nie jest klonem Minecrafta - nie ma tu budowania z bloków w tym samym sensie, a rozgrywka mocniej stawia na eksplorację, walkę i wspinaczkę między wyspami. Ale porównania są nieuniknione, bo gra celuje w dokładnie tę samą grupę odbiorców: fanów wspólnego budowania, craftowania i przetrwania w otwartym świecie, którzy spędzają czas na serwerach Minecrafta.
Co dalej
Gra wciąż jest we wczesnym dostępie, więc Enjoy Studio i Bohemia Interactive mają przed sobą miesiące dalszego rozwoju - deweloperzy zapowiadali już rozbudowę o nowe biomy, broń oraz pełne wsparcie multiplayera. Utrzymanie obecnego tempa graczy podczas rozwoju wczesnego dostępu będzie prawdziwym testem, czy Everwind zdoła zbudować trwałą społeczność, czy pozostanie ciekawostką premierowego weekendu.
Komentarze