Wczesny dostęp gry Everwind, stworzonej przez krakowskie studio Enjoy Studio, okazał się jednym z największych zaskoczeń na Steamie w ostatnich tygodniach. Tytuł wspinał się na listach bestsellerów aż na 9. miejsce, a liczba graczy online przekroczyła w szczytowych momentach 10 tysięcy jednocześnie - wynik, którego nie powstydziłby się niejeden tytuł z wieloletnią historią na rynku.

Co to za gra

Everwind to survival z widokiem TPP, w którym gracze eksplorują świat złożony z lewitujących wysp, przemieszczając się między nimi na pokładzie latającego statku. Statek pełni funkcję bezpiecznej bazy i warsztatu craftingowego - to on jest centralnym punktem rozgrywki, wokół którego kręci się budowanie, zbieranie surowców i rozwój postaci. Do tego dochodzi walka mieczem i tarczą, rzucanie zaklęć różdżkami oraz alchemia wspierająca towarzyszy gracza. Grę można przechodzić solo lub w kooperacji.

Twórcy sami nie kryją inspiracji - Everwind bywa określany jako "polski Minecraft", choć część recenzentów wskazuje też na podobieństwa do zapowiadanego od lat Hytale. Gra jest dostępna na PC we wczesnym dostępie, a deweloperzy zapowiadają co najmniej rok dalszego rozwoju przed pełną premierą.

Wynik, który zaskoczył nawet wydawcę

Za wydanie Everwind odpowiada czeskie Bohemia Interactive, znane przede wszystkim z serii Arma i DayZ. Premiera wczesnego dostępu okazała się piątą największą w historii wydawcy - Everwind wyprzedził pod względem debiutu takie tytuły jak Arma 2, Vigor, Argo czy Ylands. Na Steamie gra zebrała około 84-89% pozytywnych recenzji, a w ostatnim tygodniu wróciła na szczyt list sprzedaży, zajmując 9. miejsce wśród bestsellerów platformy.

Dlaczego to ważne dla polskich graczy

Sukces Everwind to rzadki przypadek, gdy polska produkcja bezpośrednio konkuruje z Minecraftem na jego własnym podwórku - w gatunku sandboksowego survivalu budowlanego. W przeciwieństwie do wielu klonów, gra nie kopiuje jeden do jednego mechanik Mojang Studios, tylko dokłada własny pomysł na latające wyspy i statek jako mobilną bazę. Dla polskiej branży gier to również dowód, że mniejsze studio bez wielkiego budżetu marketingowego może przebić się na zatłoczonym rynku gier survivalowych, jeśli znajdzie wyrazisty pomysł na rozgrywkę.

Warto dodać, że sam Minecraft wciąż pozostaje punktem odniesienia, do którego porównywana jest niemal każda nowa gra sandboksowa - obok Everwind, podobne porównania zbiera też wciąż niewydane Hytale. Pytanie, czy Everwind utrzyma tempo po zakończeniu efektu nowości, pozostaje otwarte, ale start early accessu pokazuje, że apetyt graczy na alternatywy dla Minecrafta jest spory.

Źródła