Markus "Notch" Persson ujawnił na swoim blogu, że odwiedził siedzibę Valve w Bellevue i rozmawiał z twórcami Steam na temat ewentualnej dystrybucji Minecrafta na tej platformie. To informacja, która zelektryzowała społeczność graczy.

Wizyta w siedzibie Valve

Notch opisał swoją wizytę jako niezwykle pozytywne doświadczenie. Spotkał się z przedstawicielami Valve i zwiedzał ich biuro, które - jak sam przyznał - zrobiło na nim ogromne wrażenie. Rozmowy dotyczyły możliwości umieszczenia Minecrafta w katalogu Steam.

W swoim wpisie Notch wyraził mieszane uczucia:

  • Za: Steam to największa platforma dystrybucji gier na PC, z milionami aktywnych użytkowników
  • Za: Automatyczne aktualizacje i infrastruktura społecznościowa
  • Przeciw: Prowizja Steam zmniejszyłaby przychody z każdej sprzedanej kopii
  • Przeciw: Utrata bezpośredniej relacji z graczami i kontroli nad dystrybucją

Niezależność przede wszystkim

Notch podkreślił, że jedną z najważniejszych wartości dla niego jest niezależność. Minecraft od początku był sprzedawany bezpośrednio na stronie minecraft.net, bez pośredników. Ten model okazał się niezwykle skuteczny - gra sprzedaje się doskonale bez jakiejkolwiek pomocy ze strony dużych platform.

Jednocześnie Notch przyznał, że obecność na Steam mogłaby przyciągnąć zupełnie nową grupę graczy, którzy nie słyszeli jeszcze o Minecraft.

Decyzja jeszcze nie zapadła

Na ten moment nie ma żadnych konkretnych ustaleń. Notch traktuje rozmowy z Valve jako eksplorację możliwości, a nie wiążące negocjacje. Społeczność jest podzielona - jedni chcieliby wygody Steam, inni wolą model bezpośredniej dystrybucji.

Niezależnie od wyniku, sam fakt, że Valve zainteresowało się niezależną grą indie, mówi wiele o fenomenie Minecrafta. Gra stworzona przez jednego programistę prowadzi rozmowy z jednym z największych gigantów branży.