Microsoft ogłosił zwolnienie około 3200 pracowników działu Xbox w ciągu najbliższego roku finansowego, z czego 1600 straciło pracę natychmiast. To - jak to ujęła nowa CEO Xboksa Asha Sharma w memo do pracowników - "najbardziej znacząca restrukturyzacja w historii Xboksa". Przy okazji ogłoszenia padły słowa, które bezpośrednio dotyczą przyszłości Minecrafta: Sharma określiła grę jako "masywnie niedoinwestowaną" na tle konkurencji.

Co dokładnie się zmienia

Restrukturyzacja obejmuje nie tylko zwolnienia, ale też rozstanie z czterema studiami. Compulsion Games i Double Fine Productions wracają do niezależności, a Ninja Theory oraz Undead Labs przechodzą pod nowych właścicieli, zachowując dalsze finansowanie części projektów. Los Arkane pozostaje otwarty - studio jest "pod rozwagą co do strategicznych opcji".

Sharma nie owijała w bawełnę, tłumacząc pracownikom powody cięć: "Nasz biznes dziś nie jest zdrowy. Działamy przy marżach 3-10 razy niższych niż porównywalne firmy platformowe i wydawnicze". Według niej Xbox wszedł w generację konsol z mniejszą bazą zainstalowaną i wyższymi kosztami, więc firma postawiła na Game Pass, wieloplatformowość i szeroki portfel treści - strategię, która "nie rosła w oczekiwanym tempie".

Mojang i King - nowe filary Xboksa

Najważniejsza dla graczy zmiana organizacyjna dotyczy jednak Mojang. Studio odpowiedzialne za Minecrafta, razem z King (twórcą Candy Crush), będzie teraz raportować bezpośrednio do Sharmy - to awans w strukturze firmy. Uzasadnienie: oba studia "stały się coraz bardziej platformami i mają największą liczbę aktywnych miesięcznie graczy" ze wszystkich marek Xboksa.

Do tego Helen Chiang, która przez blisko dekadę kierowała zespołem Minecrafta w Mojang, awansowała na stanowisko dyrektora operacyjnego (COO) Xboksa, z pełną odpowiedzialnością za wyniki finansowe działów treści, sprzętu, platformy i usług. Chiang ma za sobą prawie 20 lat w Xboksie, w tym budowanie Xbox Live oraz kierowanie franczyzą Minecrafta.

"Masywnie niedoinwestowany" - co to właściwie znaczy

Najbardziej konkretny fragment wypowiedzi Sharmy dotyczy porównania z Robloxem. Według szacunków cytowanych przez Insider Gaming, sześć lat temu Roblox i Minecraft miały porównywalną skalę, ale od tego czasu Roblox zainwestował w swój biznes ponad pięć razy więcej niż Microsoft zainwestował w Minecrafta. Co więcej, zamiast być intensywnie finansowanym, Minecraft przez lata sam finansował znaczną część reszty zespołu gamingowego Xboksa.

Innymi słowy: najpopularniejsza gra świata, wciąż generująca ogromne wpływy z Marketplace, sprzedaży kopii i licencji, przez lata działała raczej jako dojna krowa napędzająca inne projekty Xboksa niż jako priorytet inwestycyjny sam w sobie. Podniesienie Mojang do rangi jednostki raportującej wprost do CEO ma to zmienić.

Co to oznacza dla polskich graczy

Na razie żadnych konkretów co do samej gry - żadnych zapowiedzi nowych funkcji, zmian w cenach czy harmonogramie aktualizacji 26.3 "Dappled Forest". To zmiana organizacyjna, nie produktowa. Ale kierunek jest czytelny: po latach, w których Minecraft był traktowany jako pewnik niewymagający dodatkowych zasobów, Xbox oficjalnie przyznaje, że gra była zaniedbywana względem potencjału, a teraz ma dostać większy priorytet w budżecie i uwadze zarządu.

To też odpowiedź na wcześniejsze spekulacje o możliwym wydzieleniu Xboksa jako spółki - do czego finalnie nie doszło. Zamiast wydzielenia, Microsoft zdecydował się na wewnętrzną reorganizację, w której Mojang zyskuje status kluczowego, samodzielnego filaru firmy, a nie tylko jednego z wielu studioz portfolio Xbox Game Studios. Dla społeczności oznacza to głównie niepewność krótkoterminową (fala zwolnień w całym Xboksie zawsze budzi obawy o tempo prac nad grą) przy jednoczesnej nadziei na realny wzrost inwestycji w dłuższej perspektywie.

Źródła