Na YouTube pojawił się film, w którym da się realnie grać w Minecrafta - bez pobierania gry, bez emulatora, bez żadnej wtyczki. Projekt podpisali twórcy działający pod szyldami Atlas Arcade i Animated Subtitles, wykorzystując dwie funkcje serwisu, które nigdy nie były do tego pomyślane: wideo 360 stopni oraz animowane napisy.
Jak to w ogóle działa
Mechanika jest prostym, ale sprytnym hackiem. Film 360-stopniowy pozwala widzowi swobodnie "rozglądać się" po nagranej scenie, przeciągając obraz myszką lub palcem - twórcy wykorzystali to jako podstawę sterowania kamerą. Na to nałożono warstwę animowanych napisów, które pełnią funkcję interfejsu gry: celownika, licznika strzał i śnieżek oraz paska HUD znanego z Minecrafta.
Zadaniem gracza jest odtworzenie jednego z klasycznych momentów gry - walki z Smokiem Endu. Najpierw trzeba zniszczyć śnieżkami dwa Kryształy Endu, a potem sięgnąć po łuk i zestrzelić samego smoka. Sterowanie różni się w zależności od urządzenia: na komputerze obowiązują klawisze WASD, a na telefonie cel obiera się dotykiem ekranu albo przechylaniem urządzenia.
To nie oficjalny projekt Mojanga
Warto podkreślić - to inicjatywa fanowska, niezwiązana z Mojangiem ani Microsoftem. Atlas Arcade ma już na koncie podobne "filmowe gry" oparte na Doomie, Five Nights at Freddy's oraz Mario Kart, więc Minecraft to kolejna pozycja na liście tytułów przerobionych na grywalne wideo w serwisie Google.
Dlaczego to ciekawe dla polskich graczy
Poza czystą ciekawostką techniczną, projekt pokazuje, jak elastyczna i długowieczna jest formuła Minecrafta - 17 lat po premierze wciąż inspiruje twórców do eksperymentów, które nie mają nic wspólnego z samą grą, a mimo to przyciągają uwagę milionów. Dla społeczności modderskiej i twórców contentu to też pokazowy przykład "grania bez gry": rozwiązanie działa na dowolnym urządzeniu z dostępem do YouTube, więc obejrzeć (i zagrać) może je każdy, kto akurat nie ma zainstalowanego Minecrafta pod ręką - np. w szkole, pracy czy na telefonie bez miejsca na dysku.
Projekt nie zastąpi oczywiście prawdziwej rozgrywki - to bardziej efektowny pokaz możliwości platformy niż realna alternatywa dla Minecrafta. Ale jako ciekawostka technologiczna zdążył już obiec media growe na całym świecie.
Komentarze