Microsoft rozwiązał polskie struktury odpowiedzialne za marki Xbox i Bethesda - to część globalnej restrukturyzacji, w ramach której firma redukuje około 3200 etatów i przesuwa zasoby w stronę kilku wybranych, priorytetowych franczyz. Wśród nich, jak przyznał szef Xboksa Asha Sharma, znajduje się Minecraft, który - jego zdaniem - był przez lata "skandalicznie niedofinansowany" w porównaniu z konkurencyjnym Robloxem.

Co dokładnie się stało

Jak informuje serwis ithardware.pl, umowy pracowników polskich struktur Xboksa i Bethesdy wygasły 30 czerwca 2026 roku. Od tego momentu w Polsce nie istnieją już osobne zespoły zajmujące się marketingiem, PR-em i budowaniem społeczności wokół tych marek - wszystkie decyzje, w tym te dotyczące lokalizacji językowej i komunikacji z mediami, zapadają teraz centralnie w europejskiej centrali.

Informację jako pierwszy nagłośnił na X twórca technologiczny Dawid Kosiński, pisząc wprost: "Xbox Polska i Bethesda Polska zaorane. Microsoft po prostu zawinął całe działy, zwolnił ludzi i tyle". Serwis ppe.pl potwierdza, że likwidacja kończy blisko dwudziestoletnią obecność Xboksa w Polsce, licząc od premiery konsoli nad Wisłą w listopadzie 2006 roku. Pośrednim dowodem na skalę zwolnień są profile na LinkedIn byłych pracowników polskiego PR-u Xboksa i Bethesdy oznaczone jako #OpenToWork. Microsoft oficjalnie nie potwierdził jeszcze szczegółów zamknięcia, co - jak zauważa CD-Action - każe częściowo traktować doniesienia jako niepotwierdzone, choć spójne relacje kilku niezależnych źródeł czynią je wiarygodnymi.

Co to oznacza dla Minecrafta

Dla graczy w Polskę bezpośrednich, namacalnych skutków dla samej gry na razie nie ma - Game Pass, konta Microsoft i serwery logowania działają niezależnie od struktur lokalnych, a wsparcie techniczne i aktualizacje Minecrafta pozostają w gestii Mojang Studios, które nie jest objęte tą częścią cięć. Zmienia się jednak coś innego: znika lokalny zespół, który dotąd odpowiadał za kontakt z polskimi mediami, organizację wydarzeń, współpracę z twórcami internetowymi i promocję premier na polskim rynku. Xbox Polska ma być po raz pierwszy od lat nieobecny na tegorocznym Gamescomie, a decyzje o lokalizacji językowej gier - w tym ewentualnych materiałów promocyjnych Minecrafta - zapadać będą teraz w centrali, a nie na miejscu.

To o tyle istotne, że cięcia idą w parze z deklaracją odwrotnego kierunku dla samej marki Minecraft. Jak pisaliśmy wcześniej, Mojang i King zaczęły podlegać bezpośrednio szefowej Xboksa, a Asha Sharma otwarcie mówi o "masowym niedoinwestowaniu" Minecrafta na tle Robloxa - gry, w którą według wewnętrznych szacunków Microsoftu zainwestowano w ostatnich latach około pięć razy więcej niż w tytuł Mojangu. Innymi słowy: sama gra i jej rozwój mają dostać więcej uwagi i pieniędzy globalnie, ale krajowe zespoły odpowiedzialne za relacje z lokalnymi społecznościami - w tym polską - padają ofiarą cięć kosztów.

Dlaczego to ważne dla polskich graczy

Polska społeczność Minecrafta jest jedną z liczniejszych w Europie, a lokalne oddziały Xboksa i Bethesdy od lat odpowiadały za kontakty z polskimi twórcami, serwerami i mediami growymi, w tym za organizację eventów i materiały prasowe w języku polskim. Ich zniknięcie oznacza, że polscy dziennikarze, youtuberzy i administratorzy serwerów stracą bezpośredni kanał kontaktu z marką - wszystkie zapytania trafiać będą teraz do centrali w Europie Zachodniej lub bezpośrednio do Mojang Studios. Fizyczna dystrybucja gier konsolowych ma być nadal prowadzona przez dystrybutora PLAION, jednak dostępność niektórych wydań na polskim rynku pozostaje niepewna.

Dla samego Minecrafta - gry, nie firmy - najbliższe miesiące mają być raczej okresem wzmożonych inwestycji niż zastoju: trwają prace nad Third Drop "Dappled Forest" w wersji 26.3, testowany jest silnik Vulkan dla edycji Java, a Mojang zapowiada częstsze aktualizacje. Pytanie, które zadaje sobie teraz polska społeczność, dotyczy raczej tego, kto w praktyce będzie z nią rozmawiał w imieniu marki, gdy zabraknie lokalnego zespołu PR.

Źródła