Od maja do lipca 2026 roku system automatycznej moderacji Discorda błędnie oznaczał zrzuty ekranu z ekwipunku w Minecrafcie, plansz szachowych, arkuszy kalkulacyjnych i innych obrazów o siatkowym, kratowym układzie jako materiały przedstawiające wykorzystywanie seksualne dzieci (CSAM). Skutkiem był trwały ban konta - bez ostrzeżenia i bez możliwości odwołania w normalnym trybie.
Sprawę nagłośnił na początku lipca użytkownik platformy X o pseudonimie Tall Cow, opisując ją jako "lukę w systemie moderacji AI Discorda". Jak ustalił serwis TheGamer, od maja do początku lipca błędnie zbanowano około 8200 kont, a w kolejny weekend doszło do zbanowania dodatkowych 200 - łącznie około 8400 użytkowników.
Dlaczego akurat Minecraft
Powodem był specyficzny, kratowy interfejs ekwipunku w Minecrafcie - system podobieństwa obrazów (similarity matching), używany przez Discord do wykrywania nielegalnych treści, generuje fałszywe trafienia właśnie przy obrazach zbudowanych z regularnej siatki kwadratów. Gracze dzielący się z innymi screenshotami swojego ekwipunku, plecaka czy skrzyni padali ofiarą tego samego mechanizmu, co osoby wrzucające zdjęcia szachownic czy tabelek w Excelu.
Dwa błędy nałożone na siebie
Discord wyjaśnił, że jego procedura zakładała, iż podejrzane trafienia trafiają najpierw do przeglądu przez zespół Trust & Safety, a konto powinno być jedynie tymczasowo wstrzymane, a nie banowane na stałe. Błąd w kodzie sprawił jednak, że konta banowano od razu na trwałe, a drugi błąd uniemożliwiał automatyczne zdjęcie bana nawet po tym, jak pracownicy Discorda ręcznie oczyścili dane konto z zarzutów. W efekcie osoby niesłusznie oskarżone pozostawały zbanowane mimo pozytywnego wyniku wewnętrznej weryfikacji.
Discord opublikował oświadczenie na koncie @discord_support: "W ten weekend nasze systemy bezpieczeństwa błędnie uruchomiły się i zbanowały około 200 kont. Wszystkie osoby dotknięte tym problemem zostały przywrócone". Firma zadeklarowała też wdrożenie dodatkowych zabezpieczeń, by uniknąć powtórki sytuacji.
Dlaczego to ważne dla polskich graczy
Discord jest podstawowym narzędziem komunikacji dla większości polskich serwerów i społeczności Minecrafta - to tam gracze umawiają się na wspólne sesje, wymieniają zrzutami ekranu z budowli czy przedmiotów i prowadzą serwerowe administracje. Sprawa pokazuje, że nawet rutynowa czynność, jak wysłanie znajomemu screena z ekwipunku, mogła w tym okresie skończyć się nagłym i pozornie bezpodstawnym zbanowaniem konta - z realnym ryzykiem utraty dostępu do serwerów, kontaktów i historii rozmów. Choć Discord zapewnia, że wszystkie błędnie zbanowane konta zostały przywrócone, część użytkowników w komentarzach pod oświadczeniem firmy zwraca uwagę, że streferowanie do problemu jako "błędu" nie tłumaczy, dlaczego tak poważna pomyłka utrzymywała się przez ponad dwa miesiące.
Komentarze