Na forach internetowych pojawia się coraz więcej dyskusji na temat, który będzie towarzyszyć Minecraftowi jeszcze przez lata: czy to gra dla dzieci?

Skąd takie wrażenie?

Minecraft wygląda prosto. Kolorowe bloki, brak realistycznej grafiki, brak krwi - na pierwszy rzut oka to idealna gra dla najmłodszych. I rzeczywiście, dzieci świetnie się w niej odnajdują. Intuicyjne sterowanie, tryb kreatywny bez zagrożeń, nieograniczone możliwości budowania - to raj dla młodych konstruktorów.

Ale to tylko powierzchnia

Tymczasem doświadczeni gracze odkrywają w Minecrafcie głębię, której nie widać na pierwszy rzut oka. Tryb survival z potworami pojawiającymi się nocą, konieczność zarządzania zasobami, planowanie budowli - to wymaga strategicznego myślenia i cierpliwości.

Na forach coraz częściej pojawiają się imponujące projekty dorosłych graczy: dokładne repliki budynków, skomplikowane mechanizmy z redstone'u (gdy zostanie dodany), a nawet całe miasta. To zdecydowanie nie jest poziom zabawek dla dzieci.

Gra dla wszystkich

Prawda jest taka, że Minecraft nie ma jednej grupy docelowej - i to jest jego największa siła. Jak klocki LEGO, które bawią zarówno pięciolatki, jak i dorosłych hobbystów, Minecraft oferuje tyle głębi, ile gracz sam chce odkryć.

Notch nigdy nie definiował Minecrafta jako gry dla konkretnej grupy wiekowej. "Chcę zrobić fajną grę" - to jego jedyne kryterium. I wygląda na to, że mu się udaje.

Nasza rada? Nie dajcie się zwieść pikselowej grafice. Dajcie Minecraftowi szansę - niezależnie od wieku.