
Mieliśmy już wersję plastikową, jednak może ona posłużyć jedynie za wystrój biurka. Pluszowa wersja zaś, poza oczywistą funkcją przytulanki, wydaje nasz ulubiony (lub też nie) dźwięk – jednak nie martwcie się, creeper nie jest wypchany ładunkami TNT więc można z nim robić co dusza zapragnie :)
W rozwinięciu film prezentujący pluszankę.
Serdecznie przepraszam za tydzień bez newsów, nadrobimy wszystko tak szybko jak to możliwe :)

