
Kto by pomyślał, że ten czas tak szybko leci. Dokladnie 5 lat temu Markus „Notch” Persson zaczął powolną i żmudną pracę nad jedną z najbardziej przełomowych gier ostatnich lat.
Jeszcze niedawno wspominaliśmy 4. rocznicę powstania znakomitej gry i razem zastanawialiśmy się, co przez następny rok może zostać do gry dodane i zmienić się na plus. Nastąpił przełom w tworzeniu gier, które swoje początki mają w rozkwitających zaciszach garażów i pokojach osób je tworzących. To pewnego rodzaju fenomen. Indywidualne jednostki, drążące od podstaw swoje dzieło, stają się wpływowymi osobistościami na światowej scenie producentów. Od momentu powstania tej gry, a także po jej oficjalnym wydaniu, zrodziło się mnóstwo inicjatyw, które w swoim zamyśle miały wspierać produkcje niezależne. Rozmaite targi, konkursy, wyzwania oraz gale – to tylko kilka typów tego rodzaju wydarzeń. Wszystko po to, by brać przykład z pierwotnego sukcesu Minecrafta oraz żeby wypromować nowe perełki.
Nie ulega wątpliwości, że przez te 5 lat sama gra odniosła ogromny sukces i inne tego typu nie mogą się z nią równać. Jednakowoż zmiany, pojawiające się od czasu do czasu w grze, nie spełniają już oczekiwań większości graczy. Co prawda update’y ukazują się regularnie, ale częściej są to niewielkie zmiany w kodzie albo kilka dodatków wizualnych. Brak jednak rzeczy, o które wielokrotnie domagają się gracze. Czy takie zachowanie Mojangu może być spowodowane przekazaniem opieki nad grą bliskiemu współpracownikowi Notcha? Jest to wielce prawdopodobne, że w kwestii zmian w grze mieli oni odmienne zdanie. Mam nadzieję, że nadejdzie czas, gdy gracze będą mieli większy wpływ na pojawiające się w grze zmiany. W końcu gra jest tworzona dla społeczności, a nie dla twórców.
Tak czy inaczej, wszystkiego najlepszego, Minecrafcie. Nowych zmian i chwały na wieki!
Co, według Was, zmieniło się na lepsze, a co na gorsze przez ten okres?

