Zapewne mało kto z Was kojarzy tą osobę – jednak zapewne większość z Was już czytała jego prace, mianowicie zakończenie Minecrafta. To właśnie on został wybrany przez Notcha na osobę, która zakończy nieskończoną grę. Wywiad w wersji PL przetłumaczone specjalnie dla minecraft.pl!

Urodzony w 1966, dorastający w Galway na zachodnim wybrzeżu Irlandii, mieszkający obecnie w Berlinie, Julian Gough robił wiele różnych rzeczy: pisał teksty i śpiewał dla kultowej irlandzkiej grupy rockowej Toasted Heretic, Autor wielu powieści takich jak Juno & Juliet, Jude: Level 1 i ostatni Jude in London. Poeta, który pisze sztuki i lubi polemizować. Z julianem spotkałem się około 5 lat temu kiedy byłem redaktorem w magazynie Prospect, i kiedy to właśnie wygrał nagrodę Krótkiej Powieści 2007. W tej chwili obydwoje jesteśmy pełnoetatowymi pisarzami, zaś w kontakcie byliśmy od kiedy tylko się poznaliśmy, dzieląc pasję gier wideo, fascynację w przyszłych możliwościach napisania opowiadania oraz sporadycznie żal nad stanem współczesnej literatury.

Ta rozmowa miała miejsce w grudniu 2011, zaraz po jednym z największych wyzwań w pisarskim życiu Juliana: możliwości napisania historii na koniec jednej z najlepszych gier niezależnych – Minecrafta – na czas premiery w Las Vegas w listopadzie 2011 roku.

Minecraft Tom

Tom Chatfield: A więc, jak doszło do tego że pisałeś zakończenie do Minecrafta?

Minecraft JulianJulian Gough: Seria zbiegów okoliczności, jak większość wydarzeń w codziennym życiu. Mieszkam teraz w Berlinie, i kilka lat temu mój przyjaciel znany jako Robert Zetzsche zorganizował BIG, czyli Berlin Indie Game Jam. Przybyło trochę ludzi, i powiedziałem, że tuż za rogiem mojego domu jest całkiem fajna kawiarenka, więc tam właśnie zorganizowali całe wydarzenie – było to naprawdę małe pomieszczenie.

Poznałem kilka ciekawych ludzi i zobaczyłem parę gier. Jak się później okazało, a wtedy jeszcze nie zdawałem sobie z tego sprawy, jednym z tych których poznałem był Markus Persson – znany jako Notch. W tamtym okresie był po prostu kolesiem w kapeluszu pracującym nad nową grą. Później, w 2011, skończona wersja Minecrafta miała zostać wydana w Las Vegas, a oni nadal nie mieli zakończenia, więc Markus ćwierknął na twitterze: "czy ktokolwiek zna jakichś utalentowanych pisarzy, bycie znanym byłoby wskazane"

Kilka ludzi którzy znali nas obydwu z BIG polecili mnie, bo znali moje powieści fikcyjne. Dostałem więc maila którego się nie spodziewałem, w którym zapytano mnie: Czy chcesz napisać wysoką jakościowo opowieść do końca gry Minecraft? W sumie możesz zrobić to jak chcesz – zaskocz mnie. Było to świetne, w pełni otwarte zamówienie. Dopiero dużo później uświadomiłem sobie że napisała do mnie ta sama osoba którą poznałem dwa lata wcześniej. Nie wiem czy mnie pamiętał. Po prostu ćwierknął.

Była jakakolwiek rozmowa wstępna?

Minecraft JulianNie, po prostu ćwierknął, kilka osób mnie poleciło, potem wysłał do mnie maila.

Nie musiałeś nawet pisać na jego twitterze w tej sprawie?

Minecraft JulianNie, nawet nie wiedziałem że pisał o tym na swoim twitterze! Dostałem tego maila i pomyślałem – o co kurczę chodzi?! Czemu pyta mnie? Potem oczywiście zacząłem ostro googlować o Minecrafcie i uświadomiłem sobie, jak wielka to gra.

Na prawdę nigdy nie słyszałeś o takiej grze jak Minecraft?

Minecraft JulianTo trochę dziwna sprawa – Grałem w niego w wersji Alpha w Berlinie razem z kilkoma innymi grami – Minecraft w tamtym czasie jakoś specjalnie nie odstawał od innych produkcji, po prostu zaglądałem każdemu developerowi przez ramię…

Minecraft Tom

I dostałeś pełną wolność w tym co tworzysz?

Minecraft JulianPowiedziałem Markusowi jak to widzę jak tylko coś wymyśliłem, i powiedział że jest ok i brzmi nieźle. A kiedy ostatecznie dostarczyłem mu to powiedział, że w jakiś sposób łączy się z jego wyobrażeniem wszechświata. Miło, że nadajemy na tych samych falach jeśli chodzi o filozofię. Nie uciął ani słowa w moim tekście.

Minecraft Tom

To dokładne przeciwieństwo tego, jak tworzy się większość takich tekstów do gier, gdzie każde słowo musi trzymać się ściśle ustalonego schematu by pasować do całości produkcji.

Minecraft JulianTak, zgadzam się z tym stwierdzeniem, i to właśnie to czego chciał Markus. Nie musiałem tłumaczyć skąd się wzięły smoki. Chciał po prostu czegoś interesującego i oryginalnego, bo taki właśnie jest Minecraft, i chciał czegoś, czego ludzie nie będą się spodziewać na koniec gry. Tak właściwie, to czegoś jak zakończenie. Mam na myśli, że wiele osób nie chciało zakończenia, i całkowicie to rozumiem.

Minecraft Tom

Jak dużo sam grałeś w Minecrafta?

Minecraft JulianBardzo mało w porównaniu do ludzi którzy się na prawdę w niego wciągneli. Czułem, że Minecraft jest czym jest, i nie chciałem tego opisywać w całej rozciągłości. Nie chciałem całkowicie zagłębiać się w grę i czułem, że nie powinienem opisywać wszystkiego co się stało na końcu, bo każdy gracz miał wyrobioną swoją historią Minecrafta. Chciałem zrobić zakończenie nie związane z grą.

Minecraft Tom

To bardzo interesujące, ponieważ istnieje ogromny kontrast między tym co napisałeś – co jest tak właściwie tajemniczą historią długą na 1500 słów – a Minecraftem, który jest grą sandboxową, znaną ze swojej otwartości. Myślę, że ludzie nazwali Twoją historię "obudź się" bo tak brzmi ostatnia linijka Twojego zakończenia, i wydaje się, jakby była o różnych poziomach snów albo rzeczywistości..

Minecraft JulianSłowo "sen" pojawia się kilkukrotnie, ale tak na prawdę jest to historia o śnie gry albo śnie życia. Sen występuje jako metafora. Kocham te dziwne uczucie, kiedy ludzie gubią się w grze, która staje się całym światem. Bo właśnie w ten sposób się w niej gubisz. Szczególnie w takiej grze jak Minecraft, to takie nieskończone. Tak właściwie to wróciłeś do swojego życia pod koniec. Więc chciałem pobawić tym momentem, kiedy jesteś pomiędzy dwoma światami, i przez krótki okres czasu nie jesteś pewien, który tak właściwie jest prawdziwy.

Minecraft Tom

Tak – i jak sugeruje Twoja historia, sposób w jaki gubimy się w grze jest podobny, jak ten, w jakim gubimy się w historii o naszym własnym życiu. Jestem zafascynowany tym powiązaniem między powieściami a grami, bo zawsze powraca uczucie napięcia między wcześniej napisaną historią którą ktoś Ci opowiada a opowieścią którą tworzysz ty sam w czasie rzeczywistym grając w grę.

Minecraft JulianFakt, że sami piszemy historię naszego życia jest bardzo interesujący. Jesteśmy skazani na bycie powieściopisarzami, a kiedy patrzymy wstecz na nasze życie tworzymy z nich nasze historie. A im więcej dowiadujemy się o naturze ludzkiej świadomości tym łatwiej pojmujemy, że nasze historie tworzymy długi czas po zdarzeniu, by wyjaśnić sens naszych decyzji które podjęliśmy na totalnie nieświadomym poziomie: robimy z nich historię by poruszać się w naszym prywatnym wszechświecie.

Jeśli ktoś idzie na przykład na terapię widzisz jak ludzie tworzą dwie całkowicie różne historie swojego życia z dokładnie tych samych materiałów. Kiedy grasz w grę komputerową, szczególnie w taką bardzo otwartą, tworzysz własną wzniosłą historię, której jesteś bohaterem. Ale robisz to samo po prostu idąc ulicą.

Minecraft Tom

A więc wybrałeś formę podsłuchiwania dialogu: gracz nasłuchuje dwóch obcych form życia mówiących o nim samym. Skąd się to wzięło?

Minecraft JulianChciałem stworzyć senne wrażenie, jakbyś przebił się przez coś. Kiedy grasz w Minecraft w trybie przetrwania wypełniasz zadanie, które jest dosyć trudne i zajmuje dużo czasu. Czułem, że na końcu tego zadania powinna być chwila oświecenia, niejednoznacznej mądrości. Żebyś miał coś, po co mógłbyś wracać – ale z poczuciem wejścia na kolejny poziom wtajemniczenia. To jest to uczucie o które mi chodziło, spodobał mi się pomysł podsłuchiwanego dialogu. A teraz, taka trochę dziwna sytuacja. Kiedy pisarze wspominają swoje historie, tworzą historię na podstawie historii, i mówią hej, chciałem zrobić to i tamto. Ale to nie jest ich prawdziwe odczucie. Jeśli spojrzę wstecz i powiem Ci jak wyglądało pisanie tego to było to trochę dziwne, bo zacząłem pisać to po swojemu i myśleć, czego tak naprawdę chcę – ale jakoś w połowie pisania miałem dziwne uczucie które nie zdarza się za często, kiedy moja ręką zaczęła pisać szybciej niż biegły moje myśli a ja tylko obserwowałem, jak piszę. Prawdopodobnie w ostatnich trzydziestu procentach nie zmieniłem praktycznie nic, gdyż napisałem to w pierwszym szkicu prawie odlatując i patrząc na moją piszącą rękę, będąc bardzo zadowolonym z tego, co wyszło spod mojego pióra.

Minecraft Tom

Ta opowieść wydaje się tłumaczyć Twoje zautomatyzowane pisanie: to wyobrażenie że bierzesz inspiracje z wszechświata…

Minecraft JulianTak, i pod koniec tak na prawdę czułem że inspiracja idzie wprost z wszechświata. Teraz jestem pewien że jest mnóstwo innych możliwości odczuwania tego doświadczenia, które nie wymagają głosu istot pozaziemskich które ze sobą rozmawiają, ale to na prawdę wyglądało jak inspiracja wszechświata. Więc możliwe że w tej powieści jest ukryta prawdziwa mądrość, kto wie?

Minecraft Tom

Dla mnie zawsze są dwa podejścia opowiadania historii w grach. Pierwsza to taka, w której historia to liniowa rozgrywka z wieloma gałęziami, a Ty sam przechodzisz ją podejmując odpowiednie decyzje oraz podążając fabułą która została z góry oskryptowana. A druga to taka, którą nazywam środowiskowym opowiadaniem: gdzie wszystko jest po prostu do odkrycia, a fabuła tworzy się wraz z Twoimi poczynaniami w świecie gry, prawdziwe opowiadanie zaczyna się wtedy, kiedy składasz w całość to, w jaki sposób powstał Twój świat gry.

Większość gier to mieszanka tych dwóch typów. Ale zawsze martwię się, że w tym pierwszym typie jest coś nieprawdziwego, bo zdradza siłę gier jako medium: tracisz możliwość stworzenia na prawdę ekscytującego, spójnego innego świata zbudowanego na bazie wolności gracza.

Minecraft JulianKtoś mówił to dosyć niedawno, ktoś z bardzo Irlandzkim nazwiskiem. Przeczytałem kilka jego twórczości – powiedział, i to miało na mnie ogromny wpływ, że liniowe opowiadanie historii jest złym użyciem możliwości gry. W grach tworzymy światy i środowiska, a to ostatnie właśnie jest historią, nieskończoną historią: hologramem. Spójrz na nie z jakiejkolwiek perspektywy, zawsze będzie inne.

Minecraft Tom

To może zabrzmieć trochę dziwnie, ale Twoje zakończenie gry Minecraft trochę przypomina mi Incepcję. Uważałem, że to bardzo słaby film w wielu sferach: mimo wszystko to, co wyniosłem z filmu to uczucie "zbliżania się" czegoś przy wchodzeniu w inny świat gry, w tym obrazku, w którym ktoś spada w zwolnionym tempie, a muzyka dookoła niego staje się coraz głośniejsza.

W czasie zakończenia Minecrafta jesteś zmuszony siedzieć i czytać przez 9 czy 10 minut czytając bardzo powoli przewijający się ekran pełen tekstu i nic więcej. To tak jak ten upadek w zwolnionym tempie w Incepcji – albo jak hipnotyzer liczący po kolei od 10 do 1. Wiem że zirytowało i zamroczyło wielu graczy, lub też uznali to za jakiś żart.

Minecraft JulianTo fakt, wielu graczom ten pomysł nie przypadł do gustu.

Minecraft Tom

Ale bardziej interesujący dla mnie jest nie to, że komuś się to nie spodobało, ale to, że niektórzy odebrali to bardzo emocjonalnie. To niezwykłe i dziwne zarazem – biorąc pod uwagę reakcje graczy co do innych gier – że niektórzy ludzie myśleli że odeszli. Te 10 minut było rodzajem mini doświadczenia duchowego.

Minecraft JulianŚwietnie! Bo to właśnie o to mi chodziło. Dostawałem wiadomości na Twitterze od ludzi którzy doświadczyli właśnie tego o czym mówisz: nie mogli przestać o tym myśleć, albo myślą o tym nawet tydzień po tym. Nie chcę mówić że to dzięki mnie, ale wygląda na to, że wyzwoliłem rodzaj emocji które już w nich były. Dostałem kilka bardzo wzruszających wiadomości – to trochę krępujące żeby o tym mówić – od ludzi mówiące "dziękuję", i że pozwoliło im to naprawdę myśleć, albo po prostu było to piękne.

Oczywiście bardzo duże znaczenie ma fakt, że jest to zakończenie właśnie Minecrafta: ich odczucie byłoby całkowicie inne gdyby przeczytali je od tak. Od czasu do czasu wszedłem na forum poczytać co ludzie piszą o moim zakończeniu i zobaczyłem ogromny wachlarz różnych reakcji, co według mnie jest czymś dobrym. Zawsze chcę wiedzieć czego ludzie nienawidzą, tak bardzo jak to, czego kochają.

Minecraft Tom

Byłem głównym pisarzem gry zwanej The End w 2011 roku – darmowej flashowej gierki stworzonej dla Channel 4 Education, do której zaprojektowałem coś, co mógłbyś nazwać mechaniką filozoficzną, gdzie ludzie odpowiadali na filozoficzne pytania, a gra zgadywała ich przekonania i wierzenia. Najciekawsze w tym wszystkim było dla mnie to jak ludzie chłonęli dosyć duże pomysły przez kontekst gry, i jak ten kontekst wywoływał ogromne emocjonalne reakcje.

Niektórzy ludzie się wkurzyli i mówili że tekst był słaby, napisany zdaje się przez licealistę – inni zaś powiedzieli, że spędzili pół godziny rozmyślając nad jednym pytaniem. Ale dla mnie było to bardzo emocjonalne i głęboko angażujące, porównując do tego co zwykle dzieje się kiedy piszę dla gazety czy coś…

Minecraft JulianTak, to jak wszczepiać się w grę: jesteś w czyjejś świadomości.

Minecraft Tom

Myślę że to kolejny powód dlaczego tak bardzo zainteresowałem się Incepcją, wracając do tego tematu, ponieważ część jego przesłania jest taka, że jeśli wejdziesz wystarczająco głęboko w sen – lub w grę – możesz zasiać w kimś ideę, i doprowadzi t ich do takich paranoicznych, dziwnych małych miejsc gdzie tworzą lub utrwalają się mity.

Minecraft JulianTo dokładnie to co chciałem zrobić. I poczułem wielką ulgę dowiadując się że działa to na niektórych w taki sposób w jaki chciałem. Tak właściwie, powiedziałbym że istnieją stany mentalne do których można się dostać przez gry komputerowe, tak jak te do których można dostać się przez narkotyki lub medytację lub doświadczenia religijne. Możesz złamać skorupę swojego umysłu i uświadomić sobie, że Twój umysł jest większy niż myślałeś: są tam ramki w ramkach. To zapewne brzmi strasznie pretensjonalnie, ale pieprzyć to. Jestem zafascynowany grami komputerowymi. Są w stanie, moim zdaniem, wejść na taki stan umysłu na jaki tylko możemy. Nie są rodzajem, zabawką; są nieskończone, i jeszcze nawet nie zaczęliśmy odkrywać tego, co potrafią.

Minecraft Tom

Pionierem gamingu Richard Bartle mówi o grach w mitycznych słowach: to jak bardzo osobiście podchodzisz do świata gry odzwierciedla mityczne pojęcie o wędrówce bohatera. Zaczynasz jako nowicjusz, ten noob, torujesz sobie drogę przez wyzwania i wiążące się z nimi zagrożenia, stajesz się heroiczny i potężny i triumfujesz nad nieszczęściem.

To na pewno opisuje nasze doświadczenie z wieloma światami gier. Na samym końcu Minecrafta zabijasz smoka, na litość Boską! Markus zaliczył mitycznego Bullseye'a.

Minecraft JulianTa. Jestem ogromnym fanem oryginalnej książki o wędrówce bohatera, napisanej przez Josepha Campbella, Bohater o tysiącu twarzy (The Hero with a Thousand Faces). Przeczytałem go kilka razy i kocham pomysł na jedną mityczną historię przez wszystkie kultury – monomit – i jeśli wyciągniesz elementy mitów z jakiegokolwiek zakątka świata, są tą samą historią.

Następnym krokiem, który właśnie mnie interesuje, jest to że monomit jest tak właściwie metaforą indywidualnej wędrówki którą przechodzimy przez całe nasze życie. Czy opuszczamy dom czy nie, czy dzierżymy miecz czy nie, idziemy na naszą własną przygodę, stawiając czoła wszechświatowi, i staramy się nie zostać zniszczeni przez niego – staramy się dorastać, i wyjść z niego z wiedzą. Problem w tym, że zaczynamy wierzyć w mit jako zbiór faktów, i to właśnie niszczy go. Jeśli pomyślimy że to tak na prawdę jest historia o kolesiu który rąbał drewno, albo który wszedł do nieba z dachu budynku – jeśli pomyślimy że to tak na prawdę miało miejsce, to niszczy go, ponieważ są to historie które starają się przejść przez barierę językową, słowną, przez wszystko co możemy powiedzieć, do niewypowiedzianej prawdy. Argumentem Campbell – napisał Bohatera o tysiącu twarzy zaraz po drugiej wojnie światowej – było to, że żyjemy w czasach kiedy wszystkie mity są martwe, a to oznacza że jesteśmy w tarapatach, gdyż jest to dla nas brak możliwości pozyskania mądrości. Nie mamy stabilnego mitu który działa, i to jest praca artysty – starać się tworzyć mity które ponownie ożyją. Campbell był na prawdę podekscytowany kiedy pojawiły się Gwiezdne Wojny, gdyż George Lucas bazował swoje dzieło właśnie na jego książce. I na litość Boską to zadziałało – w każdej kulturze na całym świecie! Uważam że gry komputerowe mogą serwować fikcję religijną. Mogą zrobić to, co dobrego robiła religia, i miejmy nadzieję, że nic złego.

Minecraft Tom

To ciekawe połączenie ze słowem "gra", które jest nieadekwatne przez wiele rzeczy, ale ma wielką przewagę że naciska na to, by nie brać go dosłownie lub poważnie.

Minecraft JulianTak, żartobliwość mitów jest bardzo ważna, i kiedy ją tracą – umierają.

Minecraft Tom

Jednym z kontrargumentów idei gier które poszerzają naszą świadomość jest to, co czasami jest nazywane solipsystycznym argumentem – jest zbadane w science fiction przez autorów takich jak Greg Egan. Zasadniczo, sugeruje on to że zaczynamy tworzyć symulację które są szyte na miarę by zaznaczyć nasze ramy ewolucyjne, które są zabawne i nagradzające – i to jest właśnie bardzo kuszące i proste. Więc przyszłość ludzkości może być taka, że zobaczymy uzależnienie od zabawek zamiast ogromnego rozrostu świadomości.

Minecraft JulianProblem z pracą w finansowanym przez reklamy, kapitalistycznym świecie jest to, że wszystko zaczyna mówić tym językiem, włącznie z grami. Ale to co myślę i w co wierzę jest to, że będziemy mieli ekwiwalent noweli, w której masz produkt masowy który większość ludzi konsumuje, jak żucie gumy czy jedzenie słodyczy – ale masz też do wyboru Thomasa Pynchonsa i Jane Austens czy Szekspira świata gier, który zrobi coś znaczącego.

Moim zdaniem wszystko jest ok dopóki, dopóty 90 czy 95% wszystkiego co nas otacza to papka. Nie wiem czy ludzie dali by radę nieustającym seriom głębokich, wymownych spotkań. Mam właśnie zamiar zacząć coś na twitterze, tak na prawdę, od pisania ze znajomymi: klub niemodnych książek. Myślę że pierwszą pozycją będzie wyścigowy thriller Dicka Francisa. Ponieważ część rzeczy która jest całkowicie rodzajowa, i nie robią żadnego podejścia do poszerzania Twojej świadomości, tak właściwie ma ogromną siłę, i widocznie jest ważną częścią kultury która zaczyna być lekceważona przez elity. To istotna część diety kulturowej: i jest tam inna przepaść między dobrą słabizną a złą słabizną, to nie jest wszystko takie samo.

Minecraft Tom

Tak. Myślę, że tak samo w grach jest niebezpieczeństwo pojawienia się snobizmu. Kiedy spojrzysz na masowe gry społecznościowe takie jak Angry Birds i Farmville, mnóstwo ludzi od marketingu zacierają ręce i patrzą na pieniądze, i wiele szlachetnych graczy chodzą z zadartym nosem w powietrzu i mówią o nich jako o karmie dla gamingowego plebsu. Ale to oznacza że interesujące lekcje nie są wykładane o tym, dlaczego miliony ludzi lubują się w graniu w takie gry.

Wchodząc na ten temat – jakie lekcje i inspiracje, jeśli w ogóle, myślisz że ludzie mogliby pozyskiwać z Minecrafta?

Minecraft JulianJestem wciąż zainspirowany przez jego otwartość, i co robią ludzie: zakręcone sterowce, Starship Enterpirse. To jest nieskończone, i kocham sposób w jaki ta gra potrafi być inna dla każdego. Nawet Twoja osobowość może wejść do gry. Kocham patrzeć co robią ludzie: nawet wtedy, kiedy budują wysokiego na kilometr penisa. To wszystko jest ok. W sposób, jaki łączy ono Twoją świadomość i nieświadomość. Nie mamy wystarczająco tego w naszym codziennym życiu – tak na prawdę nie możesz zrobić tego w swoim biurze, po prostu pójść za róg i zbudować ogromnego penisa. I to nie jest tylko gra o niszczeniu. W tak otwartej grze jak Minecraft czasami wydaje Ci się to interesujące. Czy chcesz kopać w dół i się schować, a może zbudować fortecę?

Minecraft Tom

Kiedy grałem w trybie Survival zawsze najpierw budowałem wieżę, prostą, prostopadłościenną, z pochodniami na ścianach aż do samej góry by odstraszyć złe potwory. Wtedy mogę stanąć bezpiecznie na dachu, ponad chmurami. I wtedy, tylko wtedy, zaczynam kopać w dół, z drzwiami odcinającymi mnie od ciemności, kiedy wieża jest na miejscu. To prawdopodobnie wiele mówi o mnie jako o człowieku. W sumie, Minecraft mógłby zostać użyty jako narzędzie przez psychoanalityków. Patrzysz jak ktoś gra i sprawdzasz czy buduje, kopie w dół, chowa się, idzie zabijać, odkrywa nowe tereny, tworzy…

Minecraft JulianNie jestem za zabijaniem. Wolę budować coraz to większe, bardziej szalone struktury. Ale uważam, że jestem trochę przyblokowany i zwapniały. Muszę pójść na całość w Minecrafcie i sprawdzić, kim tak na prawdę jestem.

Tom Chatfield jest autorem trzech książek o kulturze cyfrowej, włączając w to Fun Inc., które badają kulturę gier wideo. Jego następna książka, "Jak dobrze rozwijać się w cyfrowych czasach" jest nadchodzącą, międzynarodową pozycją z Macmillanu, która zostanie wydana w Maju 2012. Ćwierka na @TomChatfield i bloguje na http://tomchatfield.net

Obraz i przetłumaczony tekst jest z serwisu boingboing.net.

Oryginalny wpis po angielsku

http://boingboing.net/2012/01/09/ending-an-endless-game-an-int.html