Wygląda na to, że ostatni incydent z grupą YogsCast to jedna wielka pomyłka – Notch publicznie przeprosił zarówno ich jak i wszystkich którzy musieli to wszystko oglądać i stawać po jednej lub drugiej stronie barykady.

Oficjalnie YogsCast wyparł się wszystkich zarzucanych mu czynów – poza rzucaniem wulgaryzmami, ale powiedzieli też, że nikt nie kazał im trzymać języka za zębami. Zrozumieli też, że wpisy dodał zaraz po imprezie DeadMau5, ale też bardzo niezadowoleni takimi obelgami od kogoś kogo respektują.

Wytknęli tez Mojangowi słabą organizację całego show, którą z kolei usprawiedliwli brakiem doświadczenia w takich sprawach. Kolejnym jest fakt, że o sprzedaniu praw do livestreamu dowiedzieli się dopiero pod koniec, nawet rozważali odwołanie swojego przyjazdu, ale jak wiemy ostatecznie pojawili się na imprezie. Dodatkowo IGN zachował się bardzo w porządku wobec nich – po prośbie Hanny usunęli jeden z filmów, by ekipa mogła wrzucić go na swój kanał.

Powodem dla którego przyjechaliśmy na MineCon była chęć podziękowania społeczności którą kochamy i której jesteśmy częścią. Nie bylibyśmy tu gdzie jesteśmy gdyby nie Wy, toteż postanowiliśmy olać koszta i po prostu dobrze się bawić. To dlatego większość naszego wykładu była oddana utalentowanym osobom które nie mogli przyjechać ale dzięki którym Minecraft jest tym czym jest dziś.

YogsCast

Osobiście jestem zadowolony z tego jak sprawa się zakończyła – wyszło jedno wielkie nieporozumienie, Notch to zrozumiał i przeprosił tych, których powinien. Oni zaś zrozumieli sytuację w której padły te słowa i nie powiedzieli na twórcę Minecrafta ani jednego złego słowa. I to jest klasa :)