Osadnicy (czy też Wieśniacy) zostali dodani do Minecrafta już kilka lat temu, jednak do niedawna byli całkowicie… bezużyteczni. Nowa aktualizacja, o której pisaliśmy niedawno, całkowicie to zmieniła, zatem warto przyjrzeć się tym mobom.

Wioski są najbardziej tętniącymi życiem obszarami w Minecrafcie. Są zamieszkałe przez całkiem przyjaznych gości: rolników, rybaków, rzeźników, duchownych, pasterzy, kowali i… przygłupów. Nie mają włosów, ale mają złączone brwi i charakterystyczne nosy.

Jeśli klikniesz na Wieśniaka prawym przyciskiem myszy, będziesz mógł z nim handlować, oferując diamenty w zamian za lepszy ekwipunek, mapy do ważnych skarbów oraz żywność.

Osadników**dodaliśmy w 2011 roku, jednak początkowo byli zupełnie bezużyteczni – nie mieli nawet żadnych efektów dźwiękowych, po prostu nic. Ich jedynym celem było życie na wsi. Dużo dyskutowaliśmy o tym, co mogłyby robić. Wiedzieliśmy, że chcemy, by można było z nimi handlować, ale nie byliśmy pewni, co stanie się wtedy z samą wioską. Czy gracz wykonywałby zadania wokół wioski?„, powiedział Jens Bergensten. „W końcu uznaliśmy, że ostatecznie gracz dołącza gry po to, by budować. Chcieliśmy stworzyć zatem system, w którym gracz będzie ulepszać wioskę, a następnie rozwijać populację. Obliczyliśmy jednak, że okazałoby się to bardzo angażującym zadaniem, by móc ocenić, co stanowiłoby wtedy budowlę. Postawiliśmy na prostsze rozwiązanie – jeśli coś ma drzwi, wnętrze i obszar na zewnątrz, to jest to budowla. Problem polega na tym, że gracze tworzą teraz kolumny z drzwiami tylko po to, by powiększyć wioskę. Musieliśmy zatem wziąć to pod uwagę w równoważeniu gry„.

Jednym z powodów, dla których ulepszenie Wieśniaków trwało tak długo było to, że Notch (twórca gry), początkowo chciał wdrożyć handel w taki sposób: rzucasz w Osadnika przedmiotem, a ten by go podniósł i rzucił do ciebie czymś w zamian. Jens twierdzi, że miał to być hołd dla Dungeon Master, serii gier RPG, które umożliwiają wymianę z dostawcami poprzez wyłożenie przedmiotów na stół. Okazało się to jednak dużo trudniejsze do wdrożenia w bardziej ograniczonym świecie Minecrafta.

Stworzenie systemu, w którym gracze widzieliby wszystkie przedmioty na sprzedaż wraz z ich cenami, było bardzo trudne. Nie planowaliśmy, by Wieśniacy mówili, więc konieczne byłoby wprowadzenie mnóstwa tekstu na ekranie, z czym wiąże się także sporo tłumaczenia, by opisać każdą transakcję. Zrobiliśmy kilka eksperymentów, lecz nie wyglądało to dobrze. W końcu uznaliśmy, że dobrym rozwiązaniem będzie dodanie odpowiedniego interfejsu„, twierdzi Jens.

Podoba Wam się taka zmiana? :)