Minecraft to nie tylko miejsce do wspaniałej zabawy i możliwość rozwijania kreatywności, ale również furtka dla osób mających złe zamiary względem społeczności, którą większość stanowią dzieci i młodzież.

W styczniu złapano mężczyznę, Adama Isaaca (23 l.), który wysyłał chłopcom pieniądze przez PayPal, a następnie nagabywał ich w grze i nakłaniał do przesyłania mu swoich nagich zdjęć. Rodzice tych chłopców nie mieli pojęcia o tej sytuacji, bo dzieci grały zwykle późno w nocy, podczas gdy oni już spali. Sprawa wyszła na jaw w momencie, gdy jeden z ojców znalazł w historii rozmów na Skype dyskusje o seksie z dorosłym mężczyzną, a następnie poinformował o tym policję.

Ze 170 stron konwersacji wynikało, że Isaac najpierw zdobywał zaufanie chłopców, a potem szeroko budował ich wspólne relacje jak ekspert. Jego działanie musiało być zaplanowane i przemyślane.

O sprawie wypowiedział się Microsoft, który zapewnia, że bezpieczeństwo graczy jest dla nich priorytetem, jednak ważna jest współpraca rodziców, bo to oni mają największy wpływ na kontakty ich dzieci w sieci. Zalecają kontrolę na komputerach i konsolach, np. ustawienie kontroli rodzicielskiej. Ważne jest, aby rodzice i dzieci byli świadomi zagrożeń, na które można natknąć się w Internecie. Rodzic musi wiedzieć, że obecna technologia pozwala na łatwiejszy kontakt pedofilów z dziećmi niż kiedykolwiek.

Ten artykuł powstał po to, aby uświadomić i przypomnieć graczom, że popularne gry tego typu są świetnym narzędziem dla pedofilów. Nie chcemy Was absolutnie straszyć i zniechęcać, a zachęcić do ostrożności i ograniczenia zaufania do osób po drugiej stronie sieci. Jeśli dzieje się coś niepokojącego (np. otrzymujecie dziwne wiadomości od innych graczy), nie bójcie się zgłosić to rodzicom i reagujcie.