Kilka godzin temu w internecie pojawiła się infomacja o sprzedaży Oculus Rift firmie Facebook za, bagatela, 2 miliardy dolarów. Wiadomość ta wpłynęła na decyzję Notcha co do dostosowywania gry do platformy Oculus. Z wpisu na jego blogu możemy się dowiedzieć, że nie przepada on za amerykańskim gigantem.

Dziś rano na blogu Notcha pojawił się wpis dotyczący sytuacji. Dowiadujemy się z niego, że Notch niedawno odwiedził biuro twórców gogli VR:

*„Kilka tygodni temu ekipa przypomniała mi, że nadal nie odwiedziłem ich biura – była to jedna z nagród z kickstartera. John Carmack miał być na miejscu. Miałem otrzymać możliwość zobaczenia ich ostatniej technologii oraz porozmawiania o VR z Johnem.  Znalazłem więc najbliższy lot i poleciałem na miejsce. To, co widziałem, było tak samo imponujące, jak można sobie wyobrazić. Ekipa naprawiła wszystkie najważniejsze błędy, co było na prawdę imponujące, gdyż nie było to łatwe zadanie.
*

Nawet jeśli miałaby powstać oficjalna wersja, to osobna.

„Oczywiście, chcieli Minecrafta. Powiedziałem, że naprawdę nie pasuje do ich platformy, gra jest w dużym stopniu zależna od ruchów, chodzi na Javie i bardzo dużo zależy od GUI. Jednak czy nie byłoby świetnie zrobić mniejszą wersję specjalnie dla Oculusa? Coś darmowego, podobnego do Minecraft PI Edition?”

Jednak Notch nie ma zamiaru pracować z kimś, do kogo nie ma zaufania:

*„I niecałe dwa tygodnie poźniej Facebook ich kupuje…
*

Facebook nie jest spółką zapalonych entuzjastów technologii. Facebook nie jest firmą zajmującą się grami. Facebook w swojej historii dbał tylko o liczbę użytkowników, i nic poza budowaniem liczby użytkowników nie miało znaczenia. Wcześniej ludzie tworzyli gry na Facebooka, i w momencie, gdy wszystko dobrze działało, nagle zostali zatrzymani w punkcie, gdzie Facebook zmienił platformę, aby lepiej dopasować ‚social experience’, które próbowali stworzyć.

Nie zrozumcie mnie źle, VR nie jest złe dla socialu. W rzeczywistości myślę, że social-media mogą stać się największą aplikacją dla gogli.  Możliwość siedzenia w wirtualnym pokoju i zobaczenia avatara Twojego przyjaciela? Spotkania biznesowe? Wirtualne kina, w których możesz poczuć się, jakbyś aktualnie oglądał film z kolegą z drugiego końca świata?

Nie chcę pracować w social media, chcę pracować przy grach.

Na szczęście wzrost popularności Oculusa oznacza wzrost popularności innych rozwiązań. Żadne z nich nie jest perfekcyjne, ale konkurencja to bardzo dobra rzecz. Będę bardzo szczęśliwy, jeśli ta konkurencja będzie pomagała uczynić VR jeszcze lepszym, niż jest obecnie. Z pewnością chcę być częscią świata wirtualnej rzeczywistości, ale nie będę pracował z Facebookiem. Ich motywy są zbyt niejasne i za często ulegają zmianie, nigdy w historii nie byli stabilną platformą. Nie ma nic w ich historii, co mogłoby wzbudzać moje zaufanie do nich, a to sprawia, że wydają mi się straszni…

Nie zapomniajmy, że poza oficjalnym wsparciem istnieje mod, dzięki któremu możemy zagrać w goglach VR już dziś.

Cały wpis możecie przeczytać w języku angielskim na http://notch.net