Jak zdążyliście zauważyć na powyższym obrazku, mimo szalejących w całej Europie mrozów, Notch postanowił dołączyć się do tłumu jako jeden z protestujących. Ba, nawet mróz nie przeszkodził założyć mu jego najbardziej rozpoznawalnego znaku – kapelusza. Aż dziw bierze, że nie zebrała się wokół niego żadna grupa fanów… :)

Około 11 Notch poinformował o tym, że przymierza się do wyjścia na Sergels Torg protestować:

Po 13 dziękował fanom obecnym na proteście:

Około godzinę później już pisał, że protest się zakończył – mróz wziął górę.