Wielu rodziców posiadających dzieci z autyzmem ma problem ze znalezieniem odpowiedniego miejsca dla swoich pociech. Naprzeciw tym potrzebom wyszedł jeden z ojców takiego dziecka i stworzył całą społeczność Minecrafta zrzeszającą dzieci i rodziców dotkniętych tym problemem.

Dzieci z autyzmem mają często problemy z interakcjami społecznymi, komunikacją z rówieśnikami i zaufaniem do innych. Powoduje to sporą barierę dla nich, by mieć w swoim otoczeniu bezpieczną przestrzeń na bycie sobą i nie bycie narażonym na wyśmianie lub niezrozumienie przez dzieci zdrowe.

Stuart Duncan jest członkiem wsparcia społeczności autystycznej i zauważył, że zarówno dzieci, jak i rodzice mają problem z odnalezieniem odpowiedniego miejsca dla osób ze spektrum autyzmu. Przeważnie środowiska z grami są niestety pełne trolli i roi się w nich od braku kultury, wyzwisk, a nie jest to sprzyjające otoczenie dla dzieci z autyzmem. Duncan od razu pomyślał o Minecrafcie, bo grał w tę grę od jakiegoś czasu ze swoimi dziećmi. Dzięki temu dostrzegł korzyści na własnej skórze.

Duncan wydał 2,5 dolara na prywatny serwer Minecraft, który nosi nazwę Autcraft. Serwer przeznaczony jest dla społeczności dzieci dotkniętych autyzmem. Informację wysłał na stronę na Facebooku i rozdał 400 zaproszeń, choć nie spodziewał się dużego zainteresowania.

W ciągu dwóch dni, jak się okazało, otrzymał 750 e-maili z prośbą o dołączenie do jego serwera! „Ci rodzice naprawdę czuli, że nie mieli gdzie się udać i oto jest: miejsce, gdzie moje dziecko nie będzie szykanowane. Byli zdesperowani, by dołączyć” – powiedział Stuart.

Autcraft oferuje nie tylko strefę wolną od wyzwisk i szykan, ale także możliwości rozwoju dla dzieci poprzez budowanie i naukę. Przy okazji mają one możliwość tworzenia specyficznych więzi między sobą i innymi graczami oraz uczenia się zachowań społecznych, takich jak praca zespołowa czy komunikacja – bez ryzyka bycia odepchniętym i skrytykowanym. „Jeśli masz dużo obaw co do komunikowania się z ludźmi twarzą w twarz, jest to mocno blokujące i ograniczające” – mówi Duncan. „W Minecrafcie możesz to robić, nie czując jednocześnie, że mówisz bezpośrednio do drugiego człowieka, a po prostu się bawisz”.

Odkąd serwer się rozrósł i coraz więcej osób na nim gra, pojawia się coraz więcej opinii na temat tego, jak pozytywny wpływ ma ta gra na dzieci.

„Zaczęliśmy zauważać, że nasz syn coraz lepiej pisał i posługiwał się ortografią” – powiedział jeden z ojców dziecka z zespołem Aspergera. „Widzimy, że coraz lepiej czyta i coraz chętniej prowadzi rozmowy z innymi graczami, a wcześniej było to dla niego bardzo trudne. Jest jeden szczególnie ważny gracz, z którym syn kocha grać i często o niego pyta. Jest to dla niego bardzo ważne”.

„Mój 10 i 7 letni syn zaczęli grać na Autocraft wkrótce po jego utworzeniu. Wcześniej próbowałam znaleźć jakieś rozwiązanie, dzięki któremu nie kłóciliby się ze sobą. Bardzo się starałam, jednak w końcu uznałam, że ze względu na ich różnice jest to niemożliwe” – mówi jedna z matek dwóch synów z autyzmem. „Wciągu kilku pierwszych tygodni grania w Minecraft zauważyłam u nich znaczną poprawę, zaczęli lepiej się dogadywać. Teraz są najlepszymi przyjaciółmi”, dodaje.

„Jako dziewczynka z zespołem Aspergera możesz czuć się samotnie. Mając niepokój wobec świata, skutki mogą być katastrofalne. I tu pojawia się Autcraft, gdzie nagle jesteś częścią czegoś wielkiego. Nagle czuję się godna” – napisała matka o swojej córce.

Po takich słowach stało się jasne, że na wiele dzieci Autcraft ma zbawienny wpływ.

„Słyszeliśmy od rodziców, że terapeuci ich dzieci byli w szoku, jak ogromne postępy zrobili ich pacjenci i pytali, co się zmieniło w ich życiu. Odpowiedzią był Autcraft. Te dzieci mają więcej pewności siebie, ich pisanie i czytanie znacznie się poprawiły i po raz pierwszy zyskali jakichkolwiek przyjaciół”.

Było to możliwe dlatego, że dzieci na tym serwerze nie mają obaw o nękanie i mogą w pełni się zaangażować w tę aktywność. Utrzymanie serwera od trolli jednak nie było łatwym zadaniem. Duncan i grupa wolontariuszy poświęca swój czas na moderowanie serwera. Administrator jest odpowiedzialny za selekcję graczy i utrzymanie odpowiednich warunków w serwerze.  Sam także czynnie gra, aby wspomóc innych graczy i dawać im rady.

„Prawie każdy nasz administrator uznał pracę na tym serwerze za najtrudniejszą, jaką miał” – powiedział Duncan, który od niedawna nie pełni już funkcji administratora w pełnym wymiarze godzin. „Musiałem powiedzieć swoim dzieciom, że nie mogę już grać, bo niektóre dzieci chcą popełnić samobójstwo i muszę im pomóc. Dotychczas byłem tam przez większość dnia, robiłem 24/7, nawet w Święta Bożego Narodzenia czy Wielkiej Nocy, dzwoniąc ze Skype’a”.

Wolontariusze działają jako doradcy i egzekwują zasady obowiązujące w serwerze. Pilnują także zasad dobrej gry, aby gracze nie kradli sobie żadnych przedmiotów, nie obrażali się i pilnowali języka. „Nie zawsze jest to takie proste”, mówi Duncan, „ale najbardziej satysfakcjonujące w tej pracy jest to, że te dzieci czują się bezpieczne. Jest to najlepszym wynagrodzeniem. Dzieci czują się zadowolone i wiedzą, że ktoś dla nich zawsze tam jest”.

Obecnie społeczność Autcraft liczy sobie 6000 członków i zespół administratorów. Wszystkie dzieci grające na tym serwerze mają spektrum autyzmu. Liczba ta pokazuje, że gracze potrafią zjednać się w podobnych zainteresowaniach i problemach.

„Gdy masz dziecko z autyzmem i lubi ono rozmawiać o różnych rzeczach tak długo, aż ktoś im nie przerwie, jako rodzic można czasem podciąć w ten sposób im skrzydła. Komunikując się z innymi autystycznymi dziećmi mają możliwość zostać w pełni wysłuchanymi, a ich opowieści są kwitowane pozytywnymi komentarzami. To ważne, by miały taką społeczność, gdzie mogą budować wspólne tematy i podzielać pasje z równymi sobie”.

Stuart Duncan, pomimo ogromnego sukcesu w stworzeniu serwera, uważa, że to smutne, że jest konieczność oddzielania dzieci z problemami od innych. Uważa to za porażkę, że trzeba stwarzać specjalne warunki, by ktoś nie był zastraszany czy nękany. „Żałuję, że kiedykolwiek powstał powód, dla którego musiałem stworzyć taki serwer. Jednocześnie cieszę się, że pomogłem tylu dzieciom, ale nadal jest mi przykro, że tak to wygląda poza nim”.

Autcraft zasilany jest z małych darowizn uzyskiwanych przez jego członków i administracji. Jeśli chcesz wesprzeć tę ideę, odwiedź oficjalną stronę: Autcraft.com

Na zdjęciu Stuart Duncan, twórca Autcraft.

http://