3 nie mające ze sobą nic wspólnego wyrażenia – a jednak, tworzą historię która całkiem niedawno wydarzyła się w Mojangu. Otóż Notch grzecznie poprosił twórcę strony, która rozdawała za darmo Minecrafta w zamian za zrobienie czegoś (np. rozesłania linka) o zdjęcie jej z sieci. Twórca to zrobił, jednak wyzwał Notcha na wyzwanie. A on…

… wyzwanie przyjął! Wszystko w porządku, mecz się odbędzie, aż tu nagle okazuje się, że nie wszystkim zamknięcie strony się spodobało.

Otóż Notch zaczął otrzymywać mnóstwo maili z wyzwiskami. O ile te można jeszcze przełknąć, to doszły i takie w których grożono twórcy Minecrafta śmiercią. Notch odbiera to jako żart stwierdzając, że społeczność ma i tak dużo cierpliwości i póki co jeszcze nikt go nie zabił, on też nikomu krzywdy robić nie chce.

Nie mniej jednak, nie wesoła sytuacja, miejmy nadzieję, że nie wyniknie z tego nic poważnego.